stycznia 05, 2021

stycznia 05, 2021

Anna Potyra - Potwory

Anna Potyra - Potwory
Przed rozpoczęciem lektury powieści Anny Potyry obawiałem się, czy rzeczywiście jest to książka, która okaże się dla mnie strzałem w dziesiątkę. Nie wiedziałem tak naprawdę czego mam się spodziewać po tej pozycji, ponieważ nie czytałem pierwszej odsłony przygód komisarza Lorenza, a o samej autorce nie znalazłem wiele informacji w internecie. Do sięgnięcia po ,,Potwory" przekonały mnie entuzjastyczne opinie ulubionych blogerów. Czy tym razem warto było skorzystać z takiej rekomendacji?


W warszawskim lasku zostają odkryte zwłoki kobiety. Śledczy, którzy zajmują się tą sprawą po pewnym czasie ustalają tożsamość ofiary. Jest nią jedna z gwiazd polskiej sceny operowej. Dla aspiranta Corsettiego jest to pierwsza tak poważna sprawa, z którą musi się zmierzyć. Kim jest zabójca? Dlaczego dopuścił się tak brutalnej zbrodni? Jaki wypływ na to morderstwo miało życie prywatne śpiewaczki? Równolegle nieoficjalne dochodzenie prowadzi komisarz Adam Lorenz, odsunięty chwilowo od obowiązków z powodów dyscyplinarnych. Czy uda mu się rozwiązać tę skomplikowaną zagadkę?

Mimo że nie czytałem ,,Pchły", premierowej powieści kryminalnej Anny Potyry, to nie miałem żadnych problemów ze zrozumieniem relacji pomiędzy bohaterami. Autorka nie odnosi się bezpośrednio do poprzedniej części, dlatego też można rozpocząć przygodę z tą serią od ,,Potworów". A jest to niezwykle interesująca lektura! Z całą pewnością wykreowana przez pisarkę fabuła nie jest szablonowa. W przypadku tej książki czytelnik otrzymuje oryginalne rozwiązania. Na uwagę zasługują zwłaszcza ciekawe zwroty akcji.  Potyra potrafi wyprowadzić w pole nawet najbardziej uważnego odbiorcę. 

Sam koncept na intrygę kryminalną, mimo że jest mocnym punktem tej powieści w mojej ocenie ustępuje jednak kwestiom obyczajowym poruszonych przez autorkę. Tytułowe ,,Potwory" nawiązują do traumatycznych wydarzeń z życia jednej z głównych bohaterek. Potyra ustami swoich protagonistów wskazuje na problem pedofilii. Pisarka w sposób wiarygodny oddaje emocje osoby, która przed laty wyrwała się ze szponów pedofila. O tak traumatycznych przeżyciach nie da się jednak łatwo zapomnieć! Ciekawym zagadnieniem jest także sposób oddawania uczuć. Ofiara żyła w związku poliamorycznym. Mimo że miała męża, to akceptowała jego partnerkę, która mieszkała razem z nimi. Ponadto zamordowana kobieta nie ukrywała swoich bliskich relacji z innymi mężczyznami. Czy taki sposób budowania relacji mógł przyczynić się do jej śmierci? Czy rzeczywiście w takich związkach nie istnieje uczucie zazdrości?

Jestem zadowolony, że udało mi się poznać kolejną polską autorkę literatury gatunkowej. ,,Potwory" to udane połączenie intrygi kryminalnej z jednoczesnym nawiązaniem do ważnych kwestii obyczajowych. Czytajcie! To naprawdę interesująca i wartościowa książka. Polecam!

Moja ocena: 8/10

Anna Potyra

,,Potwory"

wyd. Zysk i S-ka

Premiera: 27.11.2020 roku

Liczba stron: 404.





Dziękuję bardzo Wydawnictwu Zysk i S-ka za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.






stycznia 04, 2021

stycznia 04, 2021

Adrian Bednarek - Zły człowiek

Adrian Bednarek - Zły człowiek

Muszę przyznać, że nie jestem wielkim fanem książek poświęconych organizacjom przestępczym. W przeszłości sięgałem jednak po tego typu pozycje, zwłaszcza te oparte na faktach. Kiedy jednak otrzymałem egzemplarz nowej powieści Adriana Bednarka ,,Zły człowiek", niemal od razu przystąpiłem do lektury. Czy jest to książka godna uwagi? 

Dzień po wymarzonym ślubie Sebastian, mafijny Boss, który stoi na czele organizacji przestępczej, jest zmuszony zmierzyć się z najbardziej bolesną stratą w życiu. Bezlitosny mężczyzna za wszelką cenę pragnie dowiedzieć się, kto zamienił jego dotychczasową egzystencję w piekło. Wszystko wskazuje na to, że w obliczu tragedii Sebastian nie może zaufać nikomu. W świecie brudnych interesów musi liczyć tylko na siebie.

,,Zły człowiek" to moje czwarte spotkanie z twórczością Adriana Bednarka. Dwie pierwsze części diabelskiej serii przypadły mi do gustu. Z kolei ,,Obsesja" zupełnie nie sprostała moim oczekiwaniom. Lekturę tej książki porzuciłem w połowie, ale zamierzam w niedługim czasie dać jeszcze jedną szansę tej serii. W nowej powieści, której premiera zapowiedziana jest na 13 stycznia, mamy do czynienia z inną literacką odsłoną Bednarka. Tym razem poznajemy Sebastiana, mężczyznę, który od lat wywołuje niepokój wśród częstochowskiej społeczności. Dzięki jego zwierzeniom czytelnik dowiaduje się o początkach stworzonej przez niego grupy przestępczej. Opisy rozwoju Grupy Pokoju i popełniane przez nich zbrodnie mogą poruszyć nawet najbardziej odpornego na brutalne sceny czytelnika.

Styl autora, sposób prowadzenia narracji, jak i poszczególne fazy dochodzenia do władzy grupy dowodzonej przez Sebastiana są niezwykle interesujące i sprawiają, że książkę czyta się błyskawicznie. 

Niektóre rozwiązania wymyślone przez Bednarka są nieco szablonowe i przypominają inne tego typu powieści, ale to nie zmienia faktu, że jest to literatura rozrywkowa na dobrym poziomie.

Jedynym mankamentem w mojej ocenie jest brak realizmu przedstawionych wydarzeń. Rozumiem oczywiście, że historia wykreowana przez autora jest fikcją, ale część rozwiązań jest zbyt abstrakcyjna i niewiarygodna. Niektóre kwestie zostały też potraktowane po macoszemu. Bednarek mógł jednak bardziej rozwinąć pewne opisane sytuacje.

,,Zły człowiek" to bez wątpienia udane wkroczenie Adriana Bednarka w szeregi Skarpy Warszawskiej. Nowa powieść autora to mieszanka brutalnej akcji połączona z interesującym studium  zmian osobowości ludzkiej. Jeśli jeszcze nie czytaliście żadnej książki autora, to zachęcam was do rozpoczęcia swojej przygody z twórczością Bednarka od ,,Złego człowieka". Polecam! Premiera książki już 13 stycznia!

Moja ocena: 7/10


Adrian Bednarek

,,Zły człowiek"

Wyd. Skarpa Warszawska

Premiera: 13.01.2021 roku 

Liczba stron: 335.


Dziękuję bardzo Wydawnictwu Skarpa Warszawska za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.






stycznia 03, 2021

stycznia 03, 2021

Morgan Audic - Jaskółki z Czarnobyla

Morgan Audic - Jaskółki z Czarnobyla

O katastrofie, która miała miejsce w Czarnobylu w 1986 roku powstało wiele opracowań, książek naukowych, a także mnóstwo reportażów, nastawionych często na wysnucie na pierwszy plan dość sensacyjnych tez. W przeszłości czytałem kilka pozycji poświęconych temu tragicznemu w skutkach wybuchowi, ale po kryminał z Czarnobylem w tle sięgnąłem po raz pierwszy. Czy ,,Jaskółki z Czarnobyla" okazały się wciągającą i klimatyczną lekturą?

Na terenie Prypeci, miasta znajdującego się w strefie skażenia radioaktywnego, grupa turystów znajduje okaleczone ciało mężczyzny. Okazuje się, że ofiarą tej makabrycznej zbrodni jest syn byłego ministra z czasów katastrofy, Leonid Sokołow. Śledczy z Czarnobyla, Josif Melnyk i Galina Nowak, w toku dochodzenia ustalają, że śmierć Leonida może mieć związek z wydarzeniami z 1986 roku. Równolegle do pracy policjantów swoje śledztwo prowadzi na zlecenie ojca ofiary, Aleksander Rybałko. Jako były mieszkaniec Prypeci musi zmierzyć się nie tylko z licznymi niebezpieczeństwami czyhającymi na niego w zonie, ale także z mroczną przeszłością. Kim jest morderca? Dlaczego tak ważną rolę w jego zbrodniach odgrywają wypchane ptaki?  

Lektura powieści Morgana Audica była dla mnie literacką ucztą! Wymyślona przez autora zagadka kryminalna oraz umieszczenie akcji na terenach ponuklearnych okazały się w mojej opinii strzałem w dziesiątkę. Pisarz przenosi czytelnika do świata pełnego mroku, cierpienia i przeszłości skażonej nie tylko przez radioaktywne substancje, ale przede wszystkim z powodu ludzkich żądz.

Sam koncept fabularny, sposób prowadzenia narracji i kreacja bohaterów zasługują na najwyższe uznanie. Książka praktycznie sama czyta się. Na duży plus zasługują interesujące zwroty akcji i liczne nawiązania do wydarzeń sprzed trzydziestu laty.

,,Jaskółki z Czarnobyla" to nie tylko rasowy kryminał, ale także literatura w pewnym stopniu oparta na faktach. Autor w toku lektury przytacza mnóstwo informacji z historii Ukrainy, a także nawiązuje do wstrząsów, które targają współcześnie tym krajem, m.in. wskazuje na wojnę w Donbasie. Największe jednak wrażenie wywarł na mnie obraz Prypeci i innych stref, które z powodu zagrożenia nuklearnego stały się obszarami widmo. Prypeć przed laty była miastem rozwijającym się w dość szybkim tempie. Katastrofa z 1986 roku sprawiła, że ta metropolia stała się obumarłą zoną.

Powieść Morgana Audica to dla mnie najlepszy zagraniczny kryminał minionego roku. Opisana historia Czarnobyla, pomysł fabularny i nietuzinkowi bohaterowie - to wszystko składa się na rewelacyjną książkę, od której z pewnością nie będziecie mogli oderwać się. Polecam! Musicie sięgnąć po ,,Jaskółki z Czarnobyla"!

Moja ocena: 9/10


Morgan Audic 

,,Jaskółki z Czarnobyla"

wyd. Mova 

Tłum. Paweł Łapiński 

Premiera: 12.08.2020 roku 

Liczba stron: 560.


Dziękuję bardzo Wydawnictwu Mova za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.










stycznia 02, 2021

stycznia 02, 2021

C.J. Tudor - Inni ludzie

C.J. Tudor - Inni ludzie

Czasami moje czytelnicze wybory są nawet dla mnie zaskakujące. Po tym jak nie dokończyłem ,,Kredziarza" C.J. Tudor obiecałem sobie, że nie sięgnę już po żadną książkę, która wyjdzie spod pióra autorki. Tamta pozycja zupełnie mnie nie przekonała. Postanowiłem jednak zrobić pewne odstępstwo i zapoznałem się z jej nową powieścią, która ukazała się niedawno w naszym kraju. Czy tym razem pisarka trafiła w moje czytelnicze gusta?

Gabe po trzech latach od zaginięcia córki nadal nie traci nadziei na jej powrót do domu. Mężczyzna wierzy, że Izzy żyje, chociaż wszelkie dowody są sprzeczne z nadziejami Gabe'a. W tym samym czasie kiedy zrozpaczony ojciec poszukuje dziecka, Fran i Alice są zmuszone uciekać przed niebezpiecznymi ludźmi. Co łączy te dwie historie? Czy ci sami ludzie stoją także za zniknięciem Izzy?

Cieszę się, że dałem drugą szansę C.J. Tudor. Jej najnowsza pozycja praktycznie od początku do końca okazała się niezwykle intrygującą i klimatyczną lekturą. Autorka stworzyła niekonwencjonalną fabułę z wieloma zaskakującymi zwrotami akcji. Tym razem nie przeszkadzał mi sposób prowadzenia narracji. Co prawda koncept fabularny jest zbudowany z perspektywy dwóch historii, które początkowo wydają się nie mieć nic ze sobą wspólnego, ale autorka po nitce do kłębka odkrywa wszystkie znaki zapytania tych dramatycznych zdarzeń. C.J. Tudor napisała thriller, od którego trudno oderwać się.

Autorka oprócz konwencji thrillera skupiła się także na profilu psychologicznym głównych bohaterów. Na uwagę zasługuje przede wszystkim postać Gabe'a. Ból odczuwany przez ojca po stracie ukochanej córki jest niezwykle sugestywny. Pomimo złudnych nadziei Gabe jednak nie poddaje się. Do końca wierzy, że uda mu się trafić na jakiś ślad Izzy.

W ,,Innych ludziach" autorka poruszyła wiele istotnych kwestii, które mogą zamienić wydawałoby się uporządkowane życie w koszmar. Istotnym elementem fabuły są błędy popełnione przez bohaterów w przeszłości. Zaintrygował mnie zwłaszcza wątek poświęcony darknetowi. Ta ciemna strona internetu okazuje się przekleństwem dla ludzi szukających czegoś w rodzaju ulgi, ukojenia bólu...

,,Inni ludzie" oprócz wielu naprawdę mocnych punktów mają też jeden nieco słabszy element - wątek paranormalny. Sam zamysł fabularny był jak najbardziej słuszny, ale niestety sposób wykorzystania tego wątku pozostawia wiele do życzenia. 

Szukacie interesującego, klimatycznego, pełnego zwrotów akcji thrillera? Jeśli tak, to sięgnijcie po nową książkę C.J. Tudor. Polecam!

Moja ocena: 7/10


C.J. Tudor 

,,Inni ludzie"

wyd. Czarna owca 

Tłum. Tomasz Wyżyński 

Premiera: 14.10.2020 roku

Liczba stron: 424.


Dziękuję bardzo Wydawnictwu Czarna Owca za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.













grudnia 14, 2020

grudnia 14, 2020

Przemysław Piotrowski - Cherub

Przemysław Piotrowski - Cherub

Jak wielu czytelników z niecierpliwością czekałem na zakończenie trylogii Przemysława Piotrowskiego z komisarzem Igorem Brudnym w roli głównej. Po przeczytaniu ,,Cheruba" mam jednak nadzieję, a wręcz jestem przekonany, że ten bohater nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. 

Zieloną Górą wstrząsa kolejne bestialskie morderstwo. Tym razem ofiarą jest znany prokurator Brunon Kotelski. Jego ciało śledczy znajdują w koszmarnym stanie. W dochodzenie zostaje zaangażowany Igor Brudny, który po otrzymaniu tajemniczej przesyłki obawia się, że ta zbrodnia może mieć coś wspólnego z jego mroczną przeszłością. Policjanci pod dowództwem prokurator Arlety Winnickiej starają się dotrzeć do sedna sprawy, ale sprytny morderca na każdym kroku ich zaskakuje. Rozpoczyna się gra na śmierć i życie. Kto z tej batalii wyjdzie zwycięsko?

Przemysław Piotrowski utrzymuje wysoki poziom! ,,Cherub" to zdecydowanie udane zwieńczenie zielonogórskiej serii. Autor po raz kolejny rzucił Igora Brudnego na głęboką wodę. Aż trudno uwierzyć, że po tylu traumatycznych przeżyciach główny protagonista jest jeszcze w stanie funkcjonować w społeczeństwie. Piotrowski udowodnił, że potrafi stworzyć intrygujący koncept fabularny, a każde kolejne zaproponowane przez niego rozwiązania sprawiają, że od lektury nie można oderwać się choćby na moment. 

Podobnie jak w dwóch poprzednich częściach pisarz nie rezygnuje z wyrazistych obrazów zbrodni. Sceny morderstw wymyślone przez Piotrowskiego są rzeczywiście dość plastyczne i zdecydowanie oddziałują na wyobraźnię. Nie jest to z pewnością literatura dla ludzi o słabych nerwach! Oprócz tego warto również zwrócić uwagę na wykreowanych bohaterów. Są to silne i wyróżniające się charaktery. 

Charakterystyczne dla pisarza są także zaskakujące zwroty akcji. Pewnych rozwiązań zupełnie nie spodziewałem się. Co prawda dość szybko domyśliłem się, kto w tej grze pociąga za sznurki, ale pozostałe elementy składowe ,,Cheruba" wpłynęły na mój jakże pozytywny odbiór tej książki. Końcówka sprawiła, że moja wiara w powrót Brudnego nie jest chyba do końca nieuzasadniona.

Jeśli chętnie sięgacie po kryminały, to nie możecie w swoim wyborze pominąć nazwiska autora. ,,Cherub" to bez wątpienia literacka liga mistrzów. Warto wkroczyć do mrocznego świata wykoncypowanego przez Piotrowskiego. Emocje gwarantowane!

Moja ocena: 8,5/10


Przemysław Piotrowski

,,Cherub"

wyd. Czarna Owca 

Premiera: 12.11. 2020 roku

Liczba stron: 438.


Dziękuję bardzo Wydawnictwu Czarna Owca za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.















listopada 18, 2020

listopada 18, 2020

Małgorzata Rogala - Niezbity dowód

Małgorzata Rogala - Niezbity dowód

Po książki Małgorzaty Rogali sięgam regularnie. Cenię autorkę za niepowtarzalny styl, za udane łączenie elementów kryminalnych i obyczajowych oraz za bardzo wnikliwy research. Pod koniec października na półkach księgarskich pojawiła się trzecia odsłona serii z detektyw Celiną Stefańską w roli głównej. Czy nowa historia ponownie zaspokoiła moje czytelnicze oczekiwania? 

W sklepie z antykami dochodzi do morderstwa pracownicy Adeli Naczyńskiej. Wszystko wskazuje na to, że to tragiczne wydarzenie może mieć związek z mroczną przeszłością kobiety. Jaki związek z tym wszystkim mają kunsztowne lampy autorstwa Tiffany'ego? Rodzina ofiary pragnie odkryć prawdę i w tym celu prosi o pomoc Celinę Stefanską. Detektyw postanawia udać się do Bazylei. Czy w tym klimatycznym mieście znajdzie brakujące elementy tej zagadkowej zbrodni?

To była kolejna wyśmienita uczta literacka w wykonaniu Małgorzaty Rogali. Autorka stworzyła intrygującą fabułę, wzbogacając ją o wiele cennych informacji ze świata sztuki. Tym razem wykreowana przez Rogalę historia skupia się wokół twórczości Louisa Tiffany'ego. Jego secesyjne lampy o unikatowym kształcie stają się cennym łupem dla spragnionych piękna kolekcjonerów. Pisarka w opisach poświęconych sztuce w sposób jasny wyjaśnia wszelkie zawiłe zagadnienia. Nawet dla takiego laika jak ja takie zaprezentowanie tematu okazało się nie lada przyjemnością. 

Oprócz bardzo dobrego researchu na uwagę zasługuje także przejrzysty styl autorki. Nie jest to książka przegadana. Rogala udanie łączy wątki obyczajowe z elementami kryminału i thrillera, co sprawia, że przez tę historię wręcz się płynie. 

W ,,Niezbitym dowodzie" akcja powieści rozgrywa się w dużej mierze w Bazylei. Opisy tej urokliwej miejscowości powinny was z pewnością zachęcić do odwiedzenia tego regionu. Książki Małgorzaty Rogali są wyśmienitą wizytówką promującą nie tylko sztukę, ale także bogactwo architektoniczne poszczególnych regionów.

Sama zagadka kryminalna także spełniła moje oczekiwania. Zakończenie wykoncypowanej historii okazało się zaskakujące. Liczyłem co prawda na jakiś mocniejszy akcent w części finalnej książki, ale i tak takie rozwiązanie jest dla mnie satysfakcjonujące.

Jeśli jeszcze nie znacie pióra Małgorzaty Rogali, to czas najwyższy zmienić ten stan rzeczy! Polecam!


Moja ocena: 7,5/10


Małgorzata Rogala

,,Niezbity dowód"

Wyd. Czwarta Strona

Premiera: 28.10.2020 roku

Liczba stron: 327.



Dziękuję bardzo Wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.




listopada 18, 2020

listopada 18, 2020

Alex North - W cieniu zła

Alex North - W cieniu zła

W zeszłym roku niemal cały bookstagram zachwycał się książką Alexa Northa ,,Szeptacz". Ja również zaliczałem się do grona entuzjastów tej powieści, ale mimo wszystko liczyłem na coś więcej. Spodziewałem się bardziej mrocznej treści i elektryzującego zakończenia. Jak na tle poprzedniej pozycji wypadła nowa książka autora ,,W cieniu zła"?

Po traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa Paul wraca do rodzinnej miejscowości, by zająć się umierającą matką. Po przyjeździe do domu okazuje się, że powróciły demony z przeszłości. W okolicy doszło bowiem do morderstwa przypominającego zbrodnię sprzed lat. Czy to możliwe, że inicjatorem tego czynu był Charlie Crabtree, były przyjaciel Paula? 

,,W cieniu zła" to książka specyficzna pod niemal każdym względem. Początek historii wykoncypowanej przez Alexa Northa toczy się w dość spokojnym tempie. Generalnie nie jest to powieść, w której sama zagadka kryminalna jest najistotniejszym komponentem świata przedstawionego. Oczywiście jest to jeden z ważnych punktów zarysowanej fabuły, ale warto także zwrócić uwagę na elementy oniryczne, które wyróżniają tę książkę na tle literatury gatunkowej. Przerzucając kolejne strony ,,W cieniu zła" często miałem wrażenie, że wydarzenia rozgrywają się w głowie głównego bohatera. Po pewnym  czasie moje przewidywania okazywały się błędne. Fascynujące w nowej książce Northa jest to, że tak trudno odróżnić prawdę od marzeń sennych.

Historia wymyślona przez autora po raz kolejny udowadnia, że od przeszłości trudno uwolnić się. Doskonałym przykładem tej tezy jest postać Paula. Mężczyzna, pomimo ucieczki z rodzinnej miejscowości, nie jest w stanie zapomnieć o wydarzeniach sprzed lat. Pan Czerwone Ręce ciągle ma nad nim przewagę...

Nie jest to może książka, przy której odczuwałem napięcie czy też miałem ciarki na plecach, ale zdecydowanie fabuła wykreowana przez autora wciąga. Klimat powieści zdecydowanie działa na wyobraźnię czytelnika. Jedynym minusem ,,W cieniu zła" jest tożsamość sprawcy. Miałem nadzieję, że końcowe rozwiązanie okaże się wisienką na torcie. Niestety mnie zakończenie nie przekonało.

Jeśli szukacie klimatycznej historii z oryginalnymi konceptami, to nowa powieść Northa powinna sprawić wam czytelniczą satysfakcję. Polecam!

Moja ocena: 7/10


Alex North

,,W cieniu zła"

Wyd. Muza

Tłum. Paweł Wolak

Premiera: 28.10. 2020 roku

Liczba stron: 416.


Dziękuję bardzo Wydawnictwu Muza za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.







listopada 16, 2020

listopada 16, 2020

Belinda Bauer - Ostrze

Belinda Bauer - Ostrze

O tej książce było już głośno przed oficjalną premierą. Trzecia powieść Belindy Bauer, która ukazała się w naszym kraju otrzymała nominację do prestiżowej nagrody Bookera. Na okładce ,,Ostrze" jest reklamowane jako pozycja trzymająca w napięciu, oryginalna i bardzo ekscytująca. Czy rzeczywiście jest to obowiązkowa lektura dla wszystkich fanów literatury gatunkowej? 

Trzy lata temu Jack wraz z dwoma siostrami był świadkiem zaginięcia matki. Okazuje się, że kobieta została brutalnie zamordowana. Po pewnym czasie Jack, mimo młodego wieku, musi zaopiekować się rodzeństwem. Chłopak podejmuje się aktywności, które nie zawsze są zgodne z literą prawa. Tymczasem w domu Catherine dochodzi do włamania. Przestępca zostawia przy łóżku ciężarnej kobiety nóż i kartkę z tajemniczym napisem ,,Mogłaś zginąć". Kim jest włamywacz? Dlaczego Catherine otrzymała taką wiadomość? 

,,Ostrze" Belindy Bauer to bez wątpienia powieść wciągająca i pod wieloma względami zaskakująca. Książka rozpoczyna się od mocnego uderzenia, bowiem autorka oczami młodocianych bohaterów opisuje historię, która wpłynie na ich dalsze życie. Bauer w ,,Ostrzu" nie tylko skupia się na istotnych elementach charakterystycznych dla thrillera, ale również przywiązuje wagę do kwestii obyczajowych. Żałoba przedstawiona z perspektywy cierpiącego rodzeństwa to jeden z najważniejszych punktów tej lektury. Walka o przetrwanie, próba poradzenia sobie z problemami codziennego życia czy brak wsparcia ze strony dorosłych - tak przedstawia się egzystencja dzieci, które straciły matkę.

Na plus oprócz ciekawie wykreowanej fabuły należy wyróżnić również styl autorki. Od tej historii naprawdę trudno oderwać się, mimo pewnych elementów, które nie do końca przypadły mi do gustu. Przy tak bowiem przedstawionej historii liczyłem na mocne, niespodziewane zakończenie. Niestety finalna część ,,Ostrza" jest rozczarowująca. Przede wszystkim zabrakło efektu wow. Wyjaśnienie kryminalnej zagadki jest przewidywalne. Spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Nie przekonał mnie także sposób prowadzenia śledztwa przez lokalnych policjantów. Trudno uwierzyć, by stróże prawa mogli popełnić aż tak dużą liczbę błędów w trakcie wykonywanych czynności. Chyba, że autorka chciała w ten sposób zakpić z policji...

,,Ostrze" Belindy Bauer to powieść z potencjałem, nie do końca jednak wykorzystanym. Książkę polecam, mimo że zakończenie nie wbiło mnie w fotel. 

Moja ocena: 6,5/10


Belinda Bauer

,,Ostrze"

wyd. W.A.B.

Tłum. Dobromiła Jankowska

Premiera: 28.10. 2020 roku

Liczba stron: 384


Dziękuję bardzo Wydawnictwu W.A.B. za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.





października 18, 2020

października 18, 2020

Ida Żmiejewska - Warszawianka. Gdy zgasną światła

Ida Żmiejewska - Warszawianka. Gdy zgasną światła

Jeszcze do niedawna myślałem, że pewne książki nie są dla mnie. Z czasem jednak przekonuję się do sięgnięcia po nieszablonowe powieści. W zeszłym roku z przyjemnością zapoznałem się z ,, Warszawianką" Idy Żmiejewskiej. Ten kryminał retro z wątkiem miłości w tle wywarł na mnie ogromne wrażenie. Dlatego też z niecierpliwością czekałem na kontynuację tej historii. Czy druga odsłona zmagań Leontyny i Woronina również okazała się powieścią godną polecenia?

Brutalne morderstwo cenionej artystki baletowej Zofii Ostrowskiej wstrząsa lokalnym teatrem i całą warszawską sceną kulturalną. O tę zbrodnię zostaje oskarżony jej kochanek, Aleksander Woronin. W winę policjanta nie wierzy wiele osób, w tym także Leontyna Rapacka, która powraca do Warszawy po dłuższej przerwie spowodowanej żałobą po stracie ojca i brata. Aleksander trafia do aresztu i z niewiadomych powodów nie zamierza bronić się przed stawianymi oskarżeniami. Okazuje się także, że dawne uczucie Leontyny i Woronina nie wygasło. Czy jest jednak możliwe, by Polka z Rosjaninem mogli zbudować miłosną relację wbrew panującym konwenansom? 

Nie jestem zaskoczony, że ,,Warszawianka" została w tym roku nominowana do nagrody Wielkiego Kalibru. Druga odsłona nie odbiega poziomem od tego, czym uraczyła nas autorka w pierwszej części. Sądzę nawet, że kontynuacja jest jeszcze lepsza od poprzedniej powieści. Żmiejewska w najnowszej książce udanie odwzorowała myślenie ludzi żyjących w XIX wieku. Ponadto ta pozycja jest niezwykle klimatyczna. Żmiejewska dokładnymi opisami dawnej Warszawy przenosi czytelnika w tamte realia. Wykreowany przez nią obraz to kwintesencja tego, co najlepsze w literaturze fikcyjnej, czyli połączenia realizmu z intrygującą historią w tle.

W tej powieści sama intryga kryminalna jest oczywiście głównym wątkiem, wokół którego toczą się najważniejsze wydarzenia, ale jednak w tej serii istotne są także kwestie obyczajowe. Autorka oczami Leontyny Rapackiej ukazuje zaściankowość mentalną polskiego społeczeństwa. Główna protagonistka próbuje walczyć ze skostniałymi zwyczajami i konwenansami. Czy jest jednak w stanie wyrzec się rodziny w imię rodzącego się uczucia? 

Nowa książka Idy Żmiejewskiej jest co prawda pewną kontynuacją losów Leontyny i Woronina, ale bez problemu można od tej lektury rozpocząć znajomość z tymi bohaterami. Namawiam was jednak w przypadku tej powieści do zachowania kolejności chronologicznej. Wówczas przekonacie się, że granica pomiędzy literaturą popularną a piękną właściwie nie istnieje. Żmiejewska wprowadza czytelnika do tak klimatycznego świata, że trudno oderwać się od wykoncypowanej fabuły.

Polecam wam lekturę ,,Warszawianki. Gdy zgasną światła". Czekam na dalsze perypetie Leontyny i Woronina, a autorce życzę zdobycia Nagrody Wielkiego Kalibru.

Moja ocena: 8,5/10


Ida Żmiejewska

,,Warszawianka. Gdy zgasną światła"

wyd. Skarpa Warszawska

Premiera: 16 września 2020 roku.

Liczba stron: 432.


Dziękuję bardzo Wydawnictwu Skarpa Warszawska za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.








Copyright © 2016 Kryminalny Świat , Blogger