grudnia 31, 2018

grudnia 31, 2018

Michelle McNamara - Obsesja zbrodni

Michelle McNamara - Obsesja zbrodni
Ludzie pasjonują się różnymi rzeczami. Niektórzy zbierają znaczki, inni kolekcjonują płyty winylowe, a są też tacy, których fascynuje tropienie seryjnych morderców. Michelle McNamara, dziennikarka śledcza, podjęła się nie lada trudnego zadania. Postanowiła trafić na ślad zbrodniarza, który w latach 70. i 80. XX wieku dokonał pięćdziesięciu gwałtów i zamordował dziesięć osób w okolicach Sacramento i Kalifornii. Jej skrupulatne poszukiwania, jej liczne rozmowy ze świadkami przyczyniły się do ujęcia po prawie czterdziestu latach sprawcy tych wszystkich bestialskich zbrodni - Golden State Killera. ,,Obsesja zbrodni'' została wydana po niespodziewanej śmierci Michelle McNamary. Dziennikarka umarła w tajemniczych okolicznościach. Nie udało jej się zobaczyć, jak śledczy dokonują aresztowania bestii w ludzkiej skórze.


Golden State Killer takim pseudonimem nazwała Michelle McNamara jednego z najbardziej poszukiwanych seryjnych morderców w Stanach Zjednoczonych. Mężczyzna przez ponad dekadę siał postrach w okolicach Sacramento i w pobliżu Kalifornii. Jego modus operandi zmieniał się przez lata. Początkowo atakował on samotne kobiety w ich sypialniach. Zazwyczaj wybierał domy parterowe. Z czasem jednak dopuszczał się ataków na pary, nie zważając na to, że w domu znajdują się także dzieci. Jego metody były brutalne. Oprócz gwałtów z czasem sięgnął po bardziej radykalne metody. Golden State Killer zaczął zabijać. W sumie przypisuje mu się blisko pięćdziesiąt gwałtów i dziesięć morderstw. 

,,Obsesja zbrodni'' to książka poświęcona drobiazgowemu śledztwu, na jakie zdecydowała się Michelle McNamara. Dziennikarka kryminalna, prowadząca popularną stronę w sieci TrueCrimeDiary.com opisała krok po kroku poszczególne etapy działalności Golden State Killera. Autorka dotarła do wielu świadków, do ofiar brutalnych gwałtów, do rodzin zamordowanych. Nawiązała także relacje z detektywami, biorącymi udział w tym długim i niezwykle trudnym dochodzeniu. Śledztwie, które przez lata nie przyniosło praktycznie żadnych odpowiedzi. Mężczyzna zachowywał się jak cień, w czasie ataków zakładał maskę narciarską i nie pozostawiał po sobie praktycznie żadnych śladów. 

Michelle McNamara poświęciła całe swoje dorosłe życie na tropienie seryjnych morderców. Jej głównym jednak punktem zainteresowań była postać Golden State Killera. W ,,Obsesji zbrodni'' dziennikarka kroczy śladami nieznanego z imienia i nazwiska mordercy i przenosi czytelnika do miejsc, w których udało mu się zaspokoić swoje chore żądze. McNamara dokładnie opisuje ofiary, przytacza szczegóły dotyczące wyglądu wnętrza ich domów, a także zwraca uwagę na wszelkie niuanse, które mogą być istotne w ostatecznym rozrachunku. Pomimo tego, że w książce nie zachowano chronologii i pewne wydarzenia z przyszłości są opisane wcześniej niż te, które miały miejsce kilka lat wcześniej, to autorce udało się uniknąć pewnego rodzaju chaosu związanego z takim sposobem przedstawienia faktów. Ten dokument oparty na prawdziwych wydarzeniach od początku do końca trzyma w napięciu. Jest to spowodowane skrupulatnością autorki w opisywaniu szczegółów, a także pasją, jaką można dostrzec na niemal każdej stronie. Gdy inni już praktycznie zwątpili w to, że uda się schwytać Golden State Killera, Michelle nigdy nie straciła nadziei i wierzyła, że uda jej się rozwiązać tę zagadkę. Znamienne w tym wszystkim są słowa Michelle McNamary, które kończą tę niezwykle wstrząsającą historię. ... Rozlega się dzwonek do drzwi. Tym razem nie ma żadnej otwartej bocznej furtki. Już od dawna nie potrafisz przeskoczyć przez płot. Możesz zaczerpnąć jednego ze swoich pospiesznych oddechów, jakbyś łykał powietrze. Zacisnąć zęby. Lękliwie ruszyć w stronę uporczywego dzwonka. Tak to się dla ciebie skończy. ,,Jeden ruch i zamilkniesz na wieki, a ja zniknę w mroku'' - powiedziałeś kiedyś do jednej z ofiar. Otwórz drzwi. Pokaż nam swoją twarz. Wyjdź w światło...

Michelle McNamara, jak już wspomniałem, zmarła niespodziewanie w 2016 roku. Ostatni rozdział ,,Obsesji zbrodni'' został napisany przez jej przyjaciół, zaangażowanych w prowadzone przez nią śledztwo. Nowe dowody, do jakich dotarła Michelle, ale przede wszystkim jej zaangażowanie sprawiły, że służby po czterdziestu latach dotarły do sprawcy tych bestialskich zbrodni. W kwietniu 2018 roku agenci FBI zatrzymali 72-letniego... byłego policjanta. Praca dziennikarki nie poszła na marne. ,,Obsesja zbrodni'' to wnikliwe studium poszukiwań seryjnego mordercy. Polecam wszystkim miłośnikom literatury kryminalnej. Warto sięgać po książki, które zawierają w sobie głębsze przesłanie. Michelle McNamara udowodniła nam, że żadna zbrodnia nie ulega przedawnieniu!


Michelle McNamara
,,Obsesja zbrodni''
wyd. Znak
tłum. Jarosław Mikos
Liczba stron: 395.
Premiera: 16 stycznia 2019 roku.







Dziękuję bardzo Wydawnictwu Znak za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.





grudnia 30, 2018

grudnia 30, 2018

Alek Rogoziński - Zbrodnia w wielkim mieście

Alek Rogoziński - Zbrodnia w wielkim mieście
Komedie kryminalne coraz częściej pojawiają się wśród moich lektur. Głównie jest to związane z moim uwielbieniem dla twórczości Marty Matyszczak. Od jakiego czasu jestem również zafascynowany stylem Alka Rogozińskiego. Po przeczytaniu książki ,,Kto zabił Kopciuszka?'' sięgnąłem po najnowszą powieść autora ,,Zbrodnia w wielkim mieście''. Jest to pozycja niepowiązana z wcześniejszymi seriami pisarza. Nowi bohaterowie, nowa intryga, nowy Alek? Na okładce książki widnieje rekomendacja Marzeny Rogalskiej ,,Alek zawsze potrafi mnie rozbawić''. Czy rzeczywiście najnowsza książka Alka Rogozińskiego jest tym, czego oczekuję od komedii kryminalnej, czyli połączenia humoru z ciekawie wykreowaną intrygą kryminalną?


Pewnego wieczoru trzy przyjaciółki, popijając wino w miejscu pracy, narzekają na swój los i znienawidzonego szefa. Sandra, Iwona i Martyna snują w myślach zbrodnię, a ofiarą ich wymyślonego przestępstwa jest ich przełożony. Okazuje się, że te wyimaginowane plany wkrótce urzeczywistnią się. Kto tak naprawdę zabił człowieka o niezbyt przyjaznym usposobieniu? Czy za tę zbrodnię odpowiada któraś z pracownic? A może niewierna żona ofiary albo przyjaciel, który miał odziedziczyć jego majątek, a także środki z polisy ubezpieczeniowej zapragnęli śmierci Waldemara Kuczyńskiego?

Pierwsze słowa, jakie pojawiają się w mojej głowie po przeczytaniu najnowszej książki Alka Rogozińskiego, to lekkość, inteligentny humor, wiarygodni bohaterowie i niebanalna intryga kryminalna. ,,Zbrodnia w wielkim mieście'' to nie tylko pozycja, która wprawi was w dobry nastrój, ale także zaciekawi was wykreowana przez autora zagadka śledcza. Autor potrafi doskonale łączyć dwa elementy, które decydują o jakości tej hybrydy gatunkowej. 

Styl Alka Rogozińskiego jest nie do podrobienia i czytając jego książki po prostu trudno się od nich oderwać. Na niemal każdej stronie pojawia się jakieś zdanie, porównanie, które sprawi, że na twarzy nawet największego ponuraka pojawi się uśmiech. W ,,Zbrodni w wielkim mieście'' mamy do czynienia nie tylko z wieloma komicznymi sytuacjami, które są po prostu zabawne, ale także autor przy okazji stosowania tych zabiegów komediowych korzysta ze swojej wiedzy o otaczającym nas świecie. Rogoziński przytacza wiele porównań, które dotyczą polskich przywar, co w efekcie daje mistrzowski efekt w postaci inteligentnego żartu słownego. 

Po raz kolejny zaskoczyła mnie intryga kryminalna, którą możemy śledzić na kartach opisywanej powieści. Alek potrafi tak umiejętnie odwrócić kota ogonem, że do końca trudno domyślić się, kto odpowiada za cały galimatias związany ze śmiercią Waldemara Kuczyńskiego. Wielu podejrzanych, częste zwroty akcji i dość niespodziewany finał - to mocne strony ,,Zbrodni w wielkim mieście''.

Jestem przekonany, że miłośnicy twórczości autora będą usatysfakcjonowani kolejną książką, idealnie wpisującą się we wcześniejszą jego twórczość. Nowym czytelnikom gwarantuję, że przy ,,Zbrodni w wielkim mieście'' spędzą przyjemnie czas, a uśmiech praktycznie nie będzie schodził z ich twarzy. Warto od czasu do czasu oderwać się od krwawych kryminałów i wkroczyć do świata Alka Rogozińskiego! Polecam!


 
,,Zbrodnia w wielkim mieście''
Alek Rogoziński
wyd. Filia
Premiera: 3 października 2018 roku
Liczba stron: 331.








Dziękuję bardzo Filia Mroczna Strona za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.






grudnia 26, 2018

grudnia 26, 2018

Dr Richard Shepherd - Niewyjaśnione okoliczności

Dr Richard Shepherd - Niewyjaśnione okoliczności
Dr Richard Shepherd to uznana marka w światku medycyny sądowej. Nazwisko to nie jest anonimowe także dla tych, którzy interesują się szeroko pojętą dziedziną patologii. W październiku nakładem wydawnictwa Insignis ukazała się na naszym rodzimym rynku książka poświęcona życiu doktora Richarda Shepherda. ,,Niewyjaśnione okoliczności'' to pozycja, dzięki której nie tylko dowiecie się o zawodowej karierze jednego z najbardziej znanych medyków sądowych, ale także poznacie prywatne życie głównego protagonisty ze wszystkimi jego blaskami i cieniami. Zapraszam do wkroczenia do intrygującego świata doktora Richarda Shepherda.


Richard Shepherd w książce poświęconej swojemu życiu opisuje w sposób chronologiczny poszczególne wydarzenia, które miały wpływ na jego wybory. Co skłoniło młodego chłopca do zainteresowania się tak specyficzną tematyką? Jak z perspektywy czasu zmieniło się podejście detektywów, osób odpowiedzialnych za toczące się śledztwo do pracy patologa? Czy pełne zaangażowanie się w powierzone obowiązki może skutkować negatywnie na życie rodzinne? Na te i na wiele innych pytań znajdziecie odpowiedź w ,,Niewyjaśnionych okolicznościach''.

,,Niewyjaśnione okoliczności'' to książka, która powinna zainteresować nie tylko przyszłych studentów medycyny sądowej, ale także tych, którzy pragną poznać tajniki pracy patologów i ich niebagatelną rolę w rozwiązywaniu tajemniczych zagadek śmierci. W zaprezentowanej biografii doktor Shepherd opisuje wiele przypadków nie do końca wyjaśnionych zgonów. Dzięki nabytej wiedzy i doświadczeniu medyk wielokrotnie stawia hipotezy, które mają wpływ na poznanie prawdy o danym przypadku i często pomagają śledczym w ujęciu sprawcy. ,,Niewyjaśnione okoliczności'' to książka, w której nie znajdziecie jednak szczegółowego opisu sekcji zwłok. Autor skupił się bardziej na samej ofierze, na jej życiu, a przede wszystkim pragnął znaleźć kluczowy dowód, który pomógłby rozszyfrować przyczynę śmierci badanej osoby. Na kartach swojej książki Shepherd opisuje bardziej znane i te mniej medialne przypadki, z którymi miał do czynienia podczas swojej wieloletniej praktyki. Brytyjski lekarz zajmował się, m.in. badaniem ciał ofiar po masakrze w Hungerford (1987 rok), uczestniczył także w śledztwie dotyczącym śmiertelnego wypadku księżnej Diany, a także pomagał w sekcjach zwłok po ataku na World Trade Center. 

Z poszczególnych spraw opisanych przez autora wynika, że od początku swojej kariery starał się w sposób profesjonalny podejść do każdego, nawet tego najmniej medialnego przypadku. Richard Shepherd wielokrotnie podkreślał, że jego hipotezy nie zawsze mogą być trafione i zgodne ze stanem faktycznym. Wszystkie jednak jego analizy są podparte dowodami i argumentami, przemawiającymi za takim, czy innym rozwiązaniem.

Oprócz roli, jaka spoczywa na patologach, Shepherd zwraca także uwagę na cienie, towarzyszące ludziom zajmujących się tą profesją. Na łamach biografii medyk wielokrotnie podkreśla ciążącą na nim odpowiedzialność przy podejmowaniu decyzji. Jedna źle postawiona diagnoza może mieć wpływ na dalsze życie zawodowe patologa. 

W ,,Niewyjaśnionych okolicznościach'' Richard Shepherd wskazuje także na liczne obowiązki, które są związane z pracą patologa. Medyk sądowy nie tylko jest odpowiedzialny za wykonanie sekcji zwłok, ale także w przypadkach, w których zgon nie nastąpił z przyczyn naturalnych, musi stawić się w sądzie i przedstawić ławie przysięgłych swoją hipotezę dotyczącą badanego ciała. Często wystąpienia medyków sądowych przyczyniają się do ujęcia sprawcy. Niejednokrotnie też opinia wyartykułowana przez patologa jest kwestionowana przez oskarżyciela, co wiąże się z długim procesem i może odcisnąć piętno na przyszłej karierze danego medyka sądowego. 

Doktor Richard Shepherd pomiędzy opisami ciekawych przypadków śmierci nie zapomina także wspomnieć o swoim życiu prywatnym. Jego ewoluująca z każdym rokiem kariera miała niebagatelny wpływ na bliskich. Autor zdaje sobie sprawę, że praca była wielokrotnie stawiana przez niego na pierwszym miejscu, co w przyszłości odbiło się negatywnie na jego małżeństwie, a także na relacjach z dziećmi.

,,Niewyjaśnione okoliczności'' to niezwykle ciekawa pozycja opisująca życie jednego z najbardziej znanych medyków sądowych. Książka ze względu na poruszoną tematykę została napisana w sposób jasny bez nadmiernego nadużywania fachowego słownictwa. Jest to pozycja, która bez wątpienia przypadnie do gustu czytelnikom o mocnej psychice. Nie jest to oczywiście książka, którą czyta się w zawrotnym tempie. Shepherd krok po kroku wprowadza odbiorcę w tajniki swojej profesji i nie tylko wspomina o momentach chwały, ale także opowiada o trudnych chwilach związanych z wykonywanym zawodem. ,,Niewyjaśnione okoliczności'' to poruszająca lektura, uzmysławiająca ważną rolę medyka sądowego i niejednokrotnie skłaniająca odbiorcę do głębszej refleksji. Polecam!



,,Niewyjaśnione okoliczności''
Dr Richard Shepherd
wyd. Insingnis
tłum. Urszula Gardner
Premiera: 31 października 2018 roku
Liczba stron: 455.







Dziękuję bardzo Wydawnictwu Insignis za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.






grudnia 16, 2018

grudnia 16, 2018

Anna Klejzerowicz - Ogród świateł

Anna Klejzerowicz - Ogród świateł
Niewielka prowincja, bulwersująca zbrodnia i zmowa milczenia - to skojarzenia, które przychodzą mi do głowy po zapoznaniu się z najnowszą książką Anny Klejzerowicz. ,,Ogród świateł'' to pierwsza powieść autorki, którą miałem przyjemność przeczytać. Sięgając po tę lekturę spodziewałem się mrocznych obrazów, które wywołają spustoszenie w mojej głowie. Już sama okładka książki okazała się zachęcająca, a opis namawiający do poznania tej historii był strzałem w dziesiątkę. Jak można przejść obojętnie wobec powieści, którą reklamuje się słowami ,,Trzeba mieć mocne nerwy''. Mnie jako fana literatury kryminalnej, taka zapowiedź jak najbardziej przekonała. Czy wnętrze książki okazało się równie intrygującą czytelniczą przygodą?


W małej miejscowości Mniszkowo dochodzi do niezwykle brutalnej zbrodni. Sąsiedzi trafiają na zwłoki mężczyzny - ojca rodziny. Okazuje się jednak, że w środku domu znajdują się ciała pozostałych członków rodziny Woźniaków - matki i czwórki dzieci. Wszystko wskazuje na to, że za ten makabryczny czyn odpowiada senior rodziny, który nie był lubianą osobą wśród lokalnej społeczności. Czy rzeczywiście biznesmen w niejasnych okolicznościach najpierw zamordował swoich najbliższych, a następnie sam odebrał sobie życie? Do tej teorii nie jest przekonana Felicja Stefańska. Żywiołowa dziennikarka i rzeczniczka prasowa Urzędu Gminy w Kryszewie przy pomocy policjanta Ryby i radnej Grety Pazik dąży do rozwiązania tej tajemniczej sprawy. Nieoficjalne śledztwo Stefańskiej uruchomi machinę, której działanie może okazać się tragiczne w skutkach także dla samej głównej protagonistki. 

Powieść autorstwa Anny Klejzerowicz od początku rozbudziła moją czytelniczą wyobraźnię. Już na samym wstępie pisarka wyprowadza mocny cios, opisując tragedię, jaka miała miejsce w Mniszkowie. Następnie, zgodnie z konwencją utworu kryminalnego, czytelnik wspólnie z głównymi bohaterami stara się powiązać poszczególne elementy, by znaleźć rozwiązanie tego przerażającego bestialstwa. Historię rodziny Woźniaków poznajemy dzięki nieoficjalnemu śledztwu Felicji Stefańskiej i Grety Pazik. Ich ciekawskie usposobienie, które wiąże się z chęcią poznania prawdy, to jeden z atutów książki Anny Klejzerowicz. Główne protagonistki są niezwykle barwnymi postaciami. Kobiety pomimo swojej urokliwej natury skrywają jednak w swoim wnętrzu tajemniczą przeszłość.

Na duży plus zasługuje także opis lokalnej społeczności. Pisarka, niczym dbający o szczegóły antropolog kultury, zdołała w sposób wiarygodny scharakteryzować poszczególne grupy ludzi. Dzięki temu na kartach powieści znajdziemy nie tylko brutalne obrazy, ale także fragmenty pełne lokalnego kolorytu i dialogi, które u niejednego czytelnika wywołają uśmiech na twarzy.

,,Ogród świateł'' oprócz wielu plusów, które wyróżniają tę historię spośród innych książek, ma także swoje słabsze strony. Mocny początek wykreowanej historii z biegiem czasu traci nieco na swojej jakości. Autorka niepotrzebnie, w moim odczuciu, skupiła się na wątkach obyczajowych, a także nie do końca zrozumiałe są dla mnie zabiegi narracyjne zastosowane przez Klejzerowicz. Fragmenty, w których poszczególni bohaterowie w formie monologu zwracają się do siebie, opisując to, co do tej pory wydarzyło się wokół prowadzonego śledztwa, nie przypadły mi do gustu. Wprowadzenie tych elementów powoduje niepotrzebny zamęt. W pewnym momencie nawet uważny czytelnik może poczuć się lekko zdezorientowany częstym przeskakiwaniem z narracji trzecioosobowej na pierwszoosobową. 

,,Ogród świateł'' to moje pierwsze spotkanie z twórczością gdańskiej pisarki. Pomimo kilku elementów, które nie do końca przypadły mi do gustu, powieść jako całość oceniam pozytywnie. Wymyślona przez autorkę intryga kryminalna jest niezwykle wciągająca, a dodatkowy smaczek wprowadzają wydarzenia z przeszłości, które w ostatecznym rozrachunku okażą się kluczowym wątkiem rozwiązującym tajemnicę śmierci rodziny Woźniaków. Warto zwrócić uwagę na to, że ,,Ogród świateł'' to druga odsłona cyklu kryminalnego, w którym główną rolę odgrywa Felicja Stefańska. W najnowszej książce Anna Klejzerowicz od czasu do czasu nawiązuje do ,,Królowej śniegu'', ale moim zdaniem nie trzeba znać pierwszej części, by czerpać przyjemność z lektury recenzowanej przez mnie powieści. Czy trzeba mieć jednak mocne nerwy w trakcie przerzucania kolejnych stron tego kryminału? Moim zdaniem nie. ,,Ogród świateł'' jest jednak solidnym kryminałem, który w ogólnym rozrachunku przynosi wiele niespodziewanych zwrotów akcji i warto poświęcić kilka godzin na zapoznanie się z tą książką. Polecam!


Anna Klejzerowicz
,,Ogród świateł''
wyd. Edipresse książki
Premiera: 15 listopada 2018 roku.
Liczba stron: 263.







 Dziękuję bardzo Wydawnictwu Edipresse Książki za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji. 




listopada 26, 2018

listopada 26, 2018

Joanna Opiat-Bojarska - Kryształowi. Świeża krew

Joanna Opiat-Bojarska - Kryształowi. Świeża krew
Ci, którzy śledzą regularnie bloga i social media zdają sobie sprawę, że należę do grona wielbicieli twórczości Joanny Opiat-Bojarskiej. Po każdą jej książkę sięgam w ciemno i z powieści na powieść poznańska pisarka coraz bardziej mnie zaskakuje i zachwyca. Pod koniec października nakładem wydawnictwa Muza ukazała się nowa książka Opiat-Bojarskiej ,,Kryształowi. Świeża krew''. Jest to pierwsza część nowej serii, w której na światło dzienne wychodzą wszystkie grzechy polskiej policji. Oczywiście nie jest to historia w stu procentach oparta na faktach, ale znając rzetelne i profesjonalne podejście Joanny do wyszukiwania informacji, spotykania się z informatorami, to jestem przekonany, że wiele kwestii poruszonych w ,,Kryształowych'' miało miejsce w rzeczywistości.

Biuro Spraw Wewnętrznych Policji reaguje na każde, nawet najmniejsze uchybienie ze strony funkcjonariuszy, którzy powinni stać po jasnej stronie mocy. Niestety w środowisku nie brakuje czarnych owiec. Jednym z tych, którzy łamią wszelkie reguły jest Marcin ,,Momoa'' Letki. Mężczyzna co prawda należy do członków elitarnego Spap-u (Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji), ale ,,po godzinach'' dorabia w szeregach zorganizowanych grup mafijnych. Policjant wkrótce jednak przekona się, że zatajanie prawdy, postępowanie wbrew sobie może przynieść wiele negatywnych skutków. Przeciwko takim policjantom występuje Paweł Dobrowolski - pseudonim Driver. Nowy nabytek Spap-u próbuje znaleźć jakieś haki na swoich kolegów, a przede wszystkim na Marcina Letkiego. Czy w świecie, w którym praktycznie każdy skrywa jakieś sekrety, można komukolwiek zaufać?

Joanna Opiat-Bojarska, jak przystało na mistrzynię researchu, na kartach swojej najnowszej powieści opisała szczegółowo wszelkie choroby, które niszczą od środka polską policję. Działalność w strukturach mafijnych, wymuszenia, wykorzystywanie swojej władzy, łamanie prawa - to tylko część przewinień, z którymi muszą się zmierzyć przedstawiciele Biura Spraw Wewnętrznych Policji. Warto jednak podkreślić, że ta instytucja także ma swoje większe lub mniejsze grzeszki.

Książka poznańskiej pisarki powinna przypaść do gustu fanom mocnej literatury sensacyjnej, a nawet należy podkreślić, że brutalnej prozy. Usatysfakcjonowani powinni być także wielbiciele filmów akcji, a zwłaszcza miłośnicy twórczości Pasikowskiego. W moim przekonaniu ,,Kryształowych'' należy przenieść na duży ekran. Fabuła wykoncypowana przez Joannę połączona z wyborem dobrego reżysera przyniosłaby zapewne ogromny sukces takiej produkcji.

Oprócz brutalnych, bezwzględnych scen, którymi przesiąknięta jest fabuła tej powieści, w książce nie brakuje także fragmentów opisujących relacje damsko-męskie. Nie chodzi tutaj jednak o jakieś głębsze uczucia, tylko o chęć zaspokojenia własnych potrzeb. Ostry seks, bez praktycznie żadnych zahamowań - w tej kwestii także przygotujcie się na jazdę bez trzymanki.

,,Kryształowi'' to powieść pod każdym względem realistyczna. Opiat-Bojarska nie unika tematów tabu. Z dialogów, rozmów pomiędzy bohaterami bije pewna naturalność. W toku lektury zauważyłem, że nawet wulgaryzmy, które są nieodłącznym elementem stylistycznym w książce, zostały użyte w sposób przemyślany i zostały idealnie dobrane do danej sytuacji.

Niewątpliwą zaletą najnowszej powieści Joanny są niespodziewane zwroty akcji. Te elementy fabularne sprawiają, że od książki nie można oderwać się. Na uwagę zasługuje także samo zakończenie. Finalna część powieści otwiera furtkę do kolejnej odsłony cyklu. Uff, jak dobrze, że ,,Kryształowi'' nie są zamkniętą całością. Z ogromną przyjemnością po raz kolejny wejdę do brutalnego świata opisanego przez Opiat-Bojarską. Mam nadzieję, że pójdziecie w moje ślady i zdecydujecie się na ten emocjonalny i nieprzewidywalny literacki rollercoaster.

Joanna Opiat-Bojarska
,,Kryształowi. Świeża krew (część 1.)''
wyd. Muza SA
Liczba stron: 414.
Premiera: 31 października 2018 roku.








Dziękuję bardzo Wydawnictwu Muza i Business and culture za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.






listopada 25, 2018

listopada 25, 2018

Ann Cleeves - Biel nocy

Ann Cleeves - Biel nocy
Pierwsza odsłona serii szetlandzkiej ,,Czerń kruka'' zachwyciła mnie pod każdym względem. Fabuła kryminalna utrzymana w klasycznej konwencji, interesujący bohaterowie i szczegółowy opis mrocznej krainy, który działa na wyobraźnię - to najmocniejsze punkty przeczytanej przeze mnie powieści. Z ogromną zatem przyjemnością przystąpiłem do czytania kolejnej części cyklu Ann Cleeves ,,Biel nocy''. Czekałem na następne śledztwo Jimmy'ego Pereza i liczyłem na emocjonującą rozrywkę. Czy Ann Cleeves udało się po raz drugi wprowadzić mnie w mroczny klimat Szetlandów?


W trakcie wernisażu poświęconego obrazom Belli Sinclair i Fran Hunter dochodzi do zamieszania, spowodowanego przez rozhisteryzowanego gościa. Nad ranem jeden z mieszkańców Lerwick znajduje ciało tajemniczego nieznajomego. Po przeprowadzeniu autopsji okazuje się, że mężczyzna został zamordowany. Jimmy Perez po raz kolejny musi zmierzyć się z trudnym zadaniem i wejść do zamkniętego świata małej społeczności. Mieszkańcy Biddista skrywają wiele tajemnic i niechętnie dzielą się z detektywem posiadanymi informacjami. Wkrótce dochodzi do kolejnego morderstwa. Jimmy Perez musi pośpieszyć się, by zatrzymać morderczą karuzelę, która pędzi na złamanie karku. Tymczasem detektyw nawiązuje bliską relację z Fran Hunter, co może w znacznym stopniu wpłynąć na sposób prowadzonego przez niego śledztwa. 

Druga część serii szetlandzkiej w dalszym ciągu jest utrzymana w odpowiednim klimacie, charakterystycznym dla pióra Ann Cleeves. Fani wyrafinowanych morderstw nie znajdą tutaj brutalnych obrazów, opisujących rozkład ludzkiego ciała i bestialskich ran na ciałach ofiar. W powieściach brytyjskiej pisarki najważniejsze jest prowadzone śledztwo i cała otoczka wokół rozgrywających się wydarzeń. Akcja w książkach Cleeves toczy się w dość wolnym tempie, ale dzięki temu czytelnik może poznać dokładnie poszczególnych bohaterów i wcielić się w rolę śledczego.

W porównaniu do pierwszej części, w której dość szybko rozszyfrowałem czarny charakter, to w przypadku ,,Bieli nocy'' miałem problem z powiązaniem wszystkich faktów i końcowe rozwiązanie naprawdę mnie zaskoczyło. Ten element bez wątpienia świadczy o jakości książki napisanej przez Cleeves. Pod tym względem najnowsza odsłona serii szetlandzkiej przewyższa premierową część cyklu. 

Jeśli lubicie kryminały nawiązujące do twórczości Agathy Christie, w której wszelkie tajemnice są skrywane na małej przestrzeni, a mordercą jest ktoś przynależący do lokalnej społeczności, to koniecznie musicie zapoznać się z prozą Ann Cleeves. Zachwyci was z pewnością nie tylko piękno opisanego krajobrazu czy też niesamowite zjawiska zachodzące na Szetlandach, w których noc miesza się z dniem i w ten sposób przyroda idealnie współgra z wydarzeniami rozgrywającymi się w tej małej społeczności. Niespodziewane zwroty akcji i ten niepowtarzalny klimat - warto wejść do świata wykoncypowanego przez brytyjską mistrzynię suspensu. Polecam i czekam z niecierpliwością na trzeci tom Kwartetu szetlandzkiego.

Ann Cleeves
,,Biel nocy''
wyd. Czwarta strona
tłum. Sławomir Kędzierski
Liczba stron: 422.
Premiera: 14 listopada 2018 roku.

 





Dziękuję bardzo Wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.




listopada 25, 2018

listopada 25, 2018

Jussi Adler-Olsen - Pogrzebany

Jussi Adler-Olsen - Pogrzebany
Jussi Adler-Olsen to uznana marka w literackim świecie. Powieści duńskiego pisarza podbiły nie tylko rodzimy rynek, ale od lat są także chętnie kupowane przez zagranicznych czytelników. ,,Pogrzebany'' - najnowsza książka autora, to moje premierowe spotkanie z jego twórczością. Po raz kolejny zaryzykowałem, bowiem wkroczyłem do świata wykoncypowanego przez Adlera-Olsena, nie zachowując chronologicznego porządku. ,,Pogrzebany'' to piąta odsłona cyklu ,,Departament Q''. Czy warto sięgnąć po prozę skandynawskiego pisarza, nie znając wcześniejszych jego powieści?


Piętnastoletni Marco po latach niewolniczego życia u boku swojego stryja Zoli postanawia wyrwać się z okowów. Chłopiec ma już dość wykorzystywania, niezgodnej z prawem działalności i ciągłego kontrolowania. Marco podejmuje próbę ucieczki, która okaże się nie lada wyzwaniem. Bezwzględny stryj zdaje sobie sprawę, że chłopakowi udało się zdobyć informacje, które mogą go pogrążyć. Tymczasem Carl, Assad i Rose - członkowie elitarnego Departamentu Q zajmują się sprawą tajemniczego zaginięcia jednego z przedstawicieli sektora bankowego. Czy jego nagłe zniknięcie może mieć coś wspólnego z wydarzeniami, które rozgrywają się wokół Marco?

Moje pierwsze wrażenia po odłożeniu książki na półkę były niejednoznaczne. Przede wszystkim oczarował mnie styl autora, jego przywiązanie do szczegółów i stworzenie odpowiedniego klimatu dla tego typu wydarzeń. Zdecydowanie jednak nie mogę napisać o tej książce, że jest to powieść, od której nie można oderwać się. Pewne fragmenty, zabieg powtarzalności i przewidywalność sprawiają, że czytając ,,Pogrzebanego'' odczuwałem swoiste znużenie. Oczywiście po jakimś czasie wracałem do tej historii i mimo że zdawałem sobie sprawę, co wydarzy się na kolejnych stronach, to i tak chciałem poznać dalsze losy Marco i dowiedzieć się,  czy członkowie Departamentu Q powiążą wszystkie elementy w logiczną i spójną całość w celu odkrycia prawdy.

Cechą charakterystyczną tej powieści jest to, że czytelnik znajduje się o dwa kroki przed śledczymi, próbującymi rozwiązać tę zagwozdkę. Z jednej strony jest to coś innowacyjnego, rzadko spotykanego w literaturze kryminalnej. Z drugiej jednak strony odbiera czytelnikowi ten rodzaj dreszczyku, towarzyszący przy próbie odpowiedzi na pytanie, kto w tej rozgrywce pociąga za sznurki. I właśnie ten element może spowodować, że ta książka nie wszystkim przypadnie do gustu. 

Na uwagę zasługuje fakt, że Jussi Alder-Olsen nie tyko skupił się na samej intrydze kryminalnej, ale także porusza problemy, które dotykają ludzi w codziennym życiu. Autor ukazuje skutki, do jakich może doprowadzić nadużywanie władzy przez jednostki, które z racji wykonywanej funkcji powinny świecić przykładem. Z perspektywy Marco czytelnik zostaje wciągnięty w świat, od którego nie jest łatwo uwolnić się. Chłopiec pragnie zmienić swoje życie, przejść na drugą, właściwą stronę mocy, zerwać z przeszłością, ale rodzinne powiązania i osnute wokół nich sekrety stanowią dla niego przeszkodę, którą trudno będzie przeskoczyć. Marco staje się uosobieniem bohatera tragicznego. Wydaje się, że obojętnie, jaką drogą podąży, to i tak znajdzie się w potrzasku.

Nie do końca jasne w tej powieści były dla mnie wątki obyczajowe. Bez znajomości poprzednich części cyklu trudno jest zrozumieć pewne powiązania pomiędzy bohaterami. Dlatego też radziłbym najpierw poznać pozostałe odsłony serii Departament Q. Chyba, że tak jak ja, skupiacie się w kryminałach przede wszystkim na śledztwie, nierozwiązanej zagadce. Wówczas pod tym względem lektura tej powieści powinna was usatysfakcjonować.

Pomimo kilku punktów niespełniających moich oczekiwań książkę Jussi Adlera-Olsena oceniam pozytywnie. Jest to niezwykle klimatyczna historia z ukrytymi przesłaniami w tle. W przyszłości zamierzam nadrobić zaległości i poznać wcześniejsze książki autora należące do cyklu Departament Q.


,,Pogrzebany''
Jussi Adler-Olsen 
wyd. Sonia Draga
tłum. Joanna Cymbrykiewicz
Liczba stron: 469.
Premiera: 17 października 2018 roku.







Dziękuję bardzo Wydawnictwu Sonia Draga za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.





listopada 12, 2018

listopada 12, 2018

Remigiusz Mróz - Władza absolutna

Remigiusz Mróz - Władza absolutna
Są takie serie, na których kontynuacje czekam z wypiekami na twarzy. Z całą pewnością do tej kategorii zalicza się polskie political fiction Remigiusza Mroza ,,W kręgach władzy''. Choć z autorem nie zawsze jest mi po drodze i niektóre jego książki nie trafiają w moje gusta, to jednak dzięki politycznej serii Mróz ciągle pozostaje w czołówce moich ulubionych pisarzy. Pierwsze dwie części cyklu ,,Wotum nieufności'' i ,,Większość bezwzględna'' zachwyciły mnie do tego stopnia, że po ,,Władzę absolutną'' sięgnąłem od razu po otrzymaniu egzemplarza recenzenckiego. Czy trzecia odsłona ,,W kręgach władzy'' spełniła moje oczekiwania? Zapraszam do wkroczenia do świata brudnej polityki.


Po krwawym zamachu przed sejmem i śmierci czołowych polityków nie wiadomo, kto powinien w Polsce przejąć władzę. Konstytucja bowiem nie wskazuje jednoznacznego rozwiązania. Patryk Hauer i jego przebiegła żona Milena starają się zrobić wszystko, by skorzystać na tym zamieszaniu. Tymczasem premier Adam Chronowski wychodzi z politycznego niebytu i za sprawą skutecznych manipulacji zyskuje sondażowe poparcie. Rozpoczyna się niezwykle intensywna i brudna kampania wyborcza. W trakcie walki o najwyższe stołki w państwie wyjdą na światło dzienne szokujące informacje, wskazujące na udział w zamachu osób związanych z polskim światkiem politycznym.

Przed przystąpieniem do lektury ,,Władzy absolutnej'' byłem przekonany, że Mróz po raz kolejny mnie zaskoczy, ale jednak nie spodziewałem się aż takiej literackiej uczty. Trzecia część ,,W kręgach władzy'' od początku do końca trzyma w napięciu, a czytelnik zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, od których po prostu nie można oderwać się. Poszczególne rozdziały kończą się zazwyczaj mocnym uderzeniem, zachęcającym do przerzucenia kolejnych stron tej intrygującej historii. Te niespodziewane zwroty akcji przypominają serialowe twisty, po których odbiorca odczuwa pragnienie poznania dalszych losów bohaterów i następnych rozwiązań tak wykoncypowanej fabuły. Wszystko bowiem wskazuje na to, że seria polityczna Mroza, podobnie jak cykl z Chyłką, już wkrótce zostanie zekranizowana i widzowie będą mogli emocjonować się polskim odpowiednikiem ,,House of cards''.

Akcja zarysowana przez Mroza, co jest dla niego charakterystyczne, pędzi w ekspresowym tempie. Intryga goni intrygę i na każdym kroku na czytelnika czeka coś niespodziewanego. Ponownie tak naprawdę nie wiadomo komu można zaufać i kto stoi po właściwej stronie mocy. Główni bohaterowie pragną przede wszystkim piąć się po szczytach władzy i zrobią wszystko, by zrealizować swoje żądze. Manipulacje, fałszywe oskarżenia, wyciąganie brudów - to wszystko znajdziecie w najnowszej powieści Remigiusza Mroza. Warto jednak zaznaczyć, że tym razem autor potrafił umiejętnie powiązać poszczególne wątki w spójną całość. Kolejne puzzle tej skomplikowanej układanki trafiają na swoje miejsce i mamy do czynienia z historią, która mogłaby wydarzyć się naprawdę. Po przeczytaniu ostatnich książek Mroza odczuwałem pewien rodzaj niedosytu. Niektóre elementy fabularne rozczarowały mnie i obawiałem się, że także w mojej ulubionej serii znajdą się fragmenty, które nie będą pasowały do moich wyobrażeń, co do tego cyklu. Na szczęście we ,,Władzy absolutnej'' nie znalazłem takich elementów.

Najnowsza część ,,W kręgach władzy'' potwierdza, że Remigiusz Mróz, pomimo bogatego dorobku, w dalszym ciągu potrafi przyciągnąć uwagę czytelnika. ,,Władza absolutna'' to znakomita odsłona niezwykle wciągającego cyklu, który powinien przypaść do gustu nawet osobom, unikającym na co dzień polityki. Mam nadzieję, że wkrótce powstaną kolejne odsłony polskiego ,,House of cards''. Nie wyobrażam sobie, żeby ta część była finalnym tomem ,,W kręgach władzy''. Apeluję do Remigiusza Mroza o stworzenie dalszych perypetii Patryka Hauera i innych polityków, dla których władza jest najważniejszym celem w życiu. Polecam!


Remigiusz Mróz
,,Władza absolutna''
wyd. Filia
Premiera: 14 listopada 2018 roku
Liczba stron: 409.








Dziękuję bardzo Filia Mroczna Strona za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.




listopada 07, 2018

listopada 07, 2018

Cara Hunter - Kto porwał Daisy Mason?

Cara Hunter - Kto porwał Daisy Mason?
W Wielkiej Brytanii jak grzyby po deszczu pojawiają się na półkach księgarskich nowe thrillery. Część z nich za sprawą dobrej sprzedaży i udanym chwytom marketingowym szybko trafia także do innych krajów. W Polce po sukcesie na Wyspach w październiku ukazała się debiutancka powieść Cary Hunter ,,Kto porwał Daisy Mason?''. Według blurba umieszczonego na okładce książki, to najlepiej sprzedający się debiut w kategorii thrillera psychologicznego na Wyspach Brytyjskich w 2018 roku. Czy rzeczywiście ta pozycja wyróżnia się na tle innych powieści, utrzymanych w tejże konwencji gatunkowej?


W czasie przyjęcia zorganizowanego przez Barry'ego i Sharon Masonów w tajemniczych okolicznościach znika ich córka. Sprawę zaginięcia ośmiolatki prowadzi detektyw Adam Fawley, który nie uporał się jeszcze z tragiczną śmiercią syna. Śledztwo nie należy do najłatwiejszych. Okazuje się bowiem, że nikt z gości ani z sąsiadów niczego nie widział i nic nie słyszał. Ponadto prowadzone postępowanie utrudniają wpisy w mediach społecznościowych, które nawołują do ukarania rodziców Daisy. Czy dziewczynka została rzeczywiście zamordowana przez swoich rodziców? Co tak naprawdę wydarzyło się tego dnia na przedmieściach Oxfordu?

Historia przedstawiona przez Carę Hunter nawiązuje w pewnym sensie do głośnego zaginięcia trzyletniej Madeleine McCann, które poruszyło opinią publiczną na całym świecie. Do dnia dzisiejszego ta sprawa nie została wyjaśniona. W dalszym ciągu nie wiadomo, jaki los spotkał dziewczynkę.

Debiutancki thriller autorstwa Cary Hunter powinien zadowolić wszystkich tych, którzy uwielbiają w książkach liczne zwroty akcji, a także unoszącą się w powietrzu tajemniczą, pełną niedopowiedzeń aurę. Autorka ukazuje wydarzenia z perspektywy obecnej, a także przenosi czytelnika do przeszłości. Dzięki retrospekcjom, przedstawionym bez zachowania chronologii poznajemy obraz rodziny Masonów. Początkowo wydaje się, że Daisy i jej najbliżsi nie skrywają w swoich wnętrzach żadnych tajemnic, które mogły przyczynić się do tych feralnych wydarzeń, a jednak pozory mylą. Śledztwo prowadzone przez Adama Fawleya jest dynamiczne, a liczne tropy i poszlaki, zachęcają do przerzucania kolejnych kartek, by poznać rozwiązanie tej historii.

Oprócz samej fabuły, która od pierwszych stron wręcz nie pozwala oderwać się od książki, atutem tej powieści jest pokazanie wpływu, jaki na nasze życie mają media społecznościowe. Wszechobecny hejt, bezpodstawne oskarżenia, fala nienawiści, jaka wylewa się na bliskich Daisy Mason, to bez wątpienia nawiązanie do pewnych zachowań, które na co dzień możemy znaleźć we współczesnych social media. 

Pomimo wielu plusów, które przemawiają za tym, żeby sięgnąć po tę książkę, muszę jednak przyczepić się do jednej, ale istotnej kwestii, a mianowicie zakończenia. Finalne rozwiązanie wykoncypowane przez autorkę jest zupełnie nieprzekonujące. Czytając ostatnie strony tego thrillera spodziewałem się jakiegoś mocnego uderzenia, a tymczasem pisarka zaserwowała czytelnikom w mojej ocenie niewiarygodne rozwiązanie. Odniosłem wrażenie, że brytyjska autorka nie miała pomysłu na zwieńczenie tej intrygującej historii. Zakończenie jest przekombinowane i czapki z głów dla tych, którzy nie dali się wywieść w pole i przeczuwali właśnie takie rozwiązane. 

Słabsza końcówka nie wpływa jednak ostatecznie na moją ocenę tej książki. ,,Kto porwał Daisy Mason?'' to trzymający w napięciu thriller, utrzymany w konwencji gatunkowej i stawiający między wierszami wiele pytań, na które często trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Mam nadzieję jednak, że kolejne książki Hunter będą dopracowane od A do Z. Polecam!


 Cara Hunter
,,Kto porwał Daisy Mason''
wyd. Filia
tłum. Joanna Grabarek
Premiera 3 października 2018 roku
Liczba stron: 397.







Dziękuję bardzo Filia Mroczna Strona za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.





Copyright © 2016 Kryminalny Świat , Blogger