maja 26, 2018

maja 26, 2018

Adrian Bednarek - Pamiętnik diabła

Adrian Bednarek - Pamiętnik diabła
Jak już mogliście wielokrotnie przekonać się, należę do tego typu czytelników, którzy chętnie sięgają po książki mroczne, wywołujące uczucie strachu i nie zawsze zakończone happy endem. Coraz rzadziej zdarza się, że któraś z pozycji może całkowicie rozłożyć mnie na łopatki. A jednak udało się to Adrianowi Bednarkowi. Jego debiutancka powieść ,,Pamiętnik diabła'', otwierająca cykl z Kubą Sobańskim, to książka, po odłożeniu której niejeden czytelnik zapewne będzie zastanawiał się, czy pewne elementy fabularne postaci mogą odnosić się do realnego świata i ktoś taki, jak główny protagonista może funkcjonować w społeczeństwie. Oby jednak nikt z nas nie spotkał na swojej drodze wykreowanego przez Bednarka bohatera. Zapraszam do przerażającego świata Kuby Sobańskiego!


Kuba Sobański jest 22-letnim studentem prawa, nie narzekającym na brak pieniędzy i korzystającym z uroków życia. Środki na spełnianie swoich pragnień otrzymuje od zamożnych rodziców, z którymi nie łączą go jednak bliskie relacje. Mężczyzna posiada wszystko to, co jest nieosiągalne dla wielu jego rówieśników. Mieszka w nowocześnie wyposażonym apartamencie, ma samochód najwyższej klasy, piękną dziewczyną i z całą pewnością czeka go świetlana przyszłość. Wolny czas najczęściej spędza z ludźmi o podobnym statusie społecznym, nadużywając alkoholu i wciągając kokainę. Wydawałoby się, że Kuba to idealny kandydat na przyszłego męża i zięcia. Nikt jednak nie wie, że student w sposób nietypowy zaspokaja swoje chore żądze - Kuba uwielbia zabijać. W jego głowie od czasu do czasu rodzą się pragnienia, które muszą zostać natychmiast spełnione. Chłopak spośród kobiet o określonych cechach wybiera swoje przyszłe ofiary. Po dokonaniu wstępnej selekcji rozpoczyna się proces polowania. Kuba śledzi swój cel, a następnie zadaje ostateczny cios, zacierając po sobie wszystkie ślady. Jego zbrodnie są przerażające, a świadczą o tym przede wszystkim zmasakrowane ciała niewinnych kobiet. Po pewnym czasie media zaczynają określać Sobańskiego mianem Rzeźnika Niewiniątek. Czy policjantom uda wpaść się na trop budzącego grozę w Krakowie mężczyzny? Czy Kuba, budując swój idealny świat, w końcu popełni znaczący błąd?

Przystępując do lektury ,,Pamiętnika diabła'' spodziewałem się mocnych wrażeń, ale rozwiązania fabularne wykoncypowane przez Bednarka po prostu wbiły mnie w fotel. Minęły dwa dni od odłożenia książki na półkę, a ja w dalszym ciągu jestem pod wielkim wrażeniem, ale równocześnie zastanawiam się, czy aż tak przerażające obrazy mogą sprawić czytelniczą przyjemność potencjalnemu odbiorcy. Powieść została napisana przez Bednarka w formie pamiętnika. W toku fabuły poznajemy historię głównego protagonisty, a także dowiadujemy się, co spowodowało narodziny diabła w ludzkiej skórze. Narrator opisuje poszczególne dni w sposób niezwykle szczegółowy. Każdy aspekt jego życia, zwyczajne czynności, ale także momenty przygotowujące do zbrodni okraszone są emocjonującymi refleksjami Kuby, który dba o niuanse zaplanowanego przedsięwzięcia. Sobański, według swojego mniemania żyje przecież w idealnym świecie, a takie osoby, nie mogę pozwolić sobie na wpadkę.

Czy popełnione przez Sobańskiego zbrodnie można w jakikolwiek sposób usprawiedliwić? W tym przypadku nasuwa się tylko jedna odpowiedź na tak postawione pytanie: absolutnie nie! Mężczyzna planuje wszystkie morderstwa z zimną krwią. Kiedy uda mu się dopaść ofiarę, to nie jest w stanie opanować swoich żądz i niewinnej osobie zadaje ból, który jest trudny do wyobrażenia. Po skończonym ,,dziele'' Sobański popada w chwilową euforię, czuje się zaspokojony i nie dręczy go poczucie winy i wyrzuty sumienia. Co prawda zdarzają się sytuacje, że napięcie Sobańskiego sięga zenitu i wtedy odczuwa chęć natychmiastowego zaspokojenia swojego napięcia, ale w samą porę udaje mu się ujarzmić żądze. Potrafi opanować się przy swojej dziewczynie czy pięknej sąsiadce, która działa na niego jak najlepszy narkotyk.

Adrian Bednarek zadebiutował w bardzo dobrym stylu. Stworzył niezwykle wyrazistą, wzbudzającą emocje postać, która razem z całą opisaną otoczką tworzy przerażający obraz, wywołujący ciarki na plecach. W trakcie lektury ,,Pamiętnika diabła'' bywały momenty, że nagromadzone bestialstwo głównego bohatera budziło we mnie niesmak i musiałem na jakiś czas przerwać książkę, ale niezaspokojona ciekawość sprawiła, że szybko wróciłem do poznawania kolejnych epizodów życia Sobańskiego. Ta diabelska powieść z pewnością nie zadowoli wszystkich miłośników słowa pisanego, ale fani mrocznej literatury zapewne będą usatysfakcjonowani. Bednarek w tym roku wydał ostatnią, czwartą część wieńczącą cykl z Kubą Sobańskim, zatem przede mną jeszcze trzy serie z tym psychopatycznym bohaterem.


,,Pamiętnik diabła''
Adrian Bednarek
wydawnictwo Novae Res
Liczba stron: 435.






   
Dziękuję bardzo Wydawnictwu Novae Res za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.
 

maja 23, 2018

maja 23, 2018

Przemysław Semczuk - Tak będzie prościej

Przemysław Semczuk - Tak będzie prościej
Spod pióra Przemysława Semczuka od kilku lat wychodzą powieści oparte na faktach. W swoich książkach pochodzący z Głubczyc pisarz skupił się zwłaszcza na czasach historii Polski okresu PRL. W 2017 roku na półkach księgarskich pojawiła się powieść ukazująca losy seryjnego zabójcy, działającego na terenie Śląska w latach 1974-1982 Joachima Knychały – Kryptonim ,,Frankenstein’’. Dwa dni temu premierę miała kolejna książka Przemysława Semczuka - Tak będzie prościej. Tym razem autor zaprasza czytelników do zapoznania się z tajemniczym wydarzeniem, które miało miejsce w 1993 roku. 


W 1993 roku na terenie Jeleniej Góry dochodzi do odkrycia bulwersującej zbrodni. W jednym z mieszkań zostaje odnalezione ciało znanego i cenionego wśród lokalnej społeczności Tadeusza Stecia – przewodnika sudeckiego. Śledczy w toku rozwiązywania sprawy początkowo odrzucają motyw rabunkowy i skupiają się przede wszystkim na poszukiwaniu sprawcy w środowisku homoseksualistów. O orientacji Stecia wiedzieli niemal wszyscy mieszkańcy miasta, mimo że ten specjalnie się z tym nie afiszował. Z biegiem czasu kolejne poszlaki prowadzą komisarza Pawła Ciszewskiego i pozostałych policjantów pracujących nad tą zagadką w góry. Prawdopodobnie Steć wzbogacił się nie tylko legalną pracą, ale także był jednym z filarów grupy przemytniczej. Najbliżsi znajomi denata wskazują na jego bliskie relacje z zamordowanym przed laty byłym premierem Piotrem Jaroszewiczem oraz opowiadają o odkrytych przez nich tajnych dokumentach, w których widniały informacje o ukrytym przez Niemców złocie, wywiezionym z Wrocławia w ostatnich dniach wojny. Czy jednak te wszystkie fakty są zgodne z rzeczywistością? Według niektórych Steć w przytaczanych przez siebie historiach, często mijał się z prawdą, budując wokół siebie pewien rodzaj mitu. Chciał uchodzić za kogoś ważnego. Dbał o wizerunek legendarnej postaci – najlepszego z najlepszych przewodników sudeckich. Kto w takim razie w tak brutalny sposób zakończył żywot wzbudzającego skrajne emocje człowieka? Jaki był motyw działania sprawcy? Czy opowieści snute przez przewodnika stanowiły wymysł jego bujnej wyobraźni czy też w każdej plotce jest ziarnko prawdy?

Przemysław Semczuk w swojej najnowszej powieści skupił się na latach 90-tych, czasach potransformacyjnych, ale też nawiązał do rzeczywistości wcześniejszej, tj. do okresu powojennego i mrocznych obrazów PRL-u. Postać Tadeusza Stecia została przedstawiona w sposób niezwykle szczegółowy. Ze względu jednak na zgon przewodnika wszystkie zdobyte o nim informacje pochodzą z nieoficjalnych źródeł. Wygłaszane o Steciu opinie to zbiór usłyszanych wcześniej historii, przekazywanych z ust do ust. Policjanci, którzy są odpowiedzialni za rozwiązanie tajemniczej śmierci mężczyzny, od niemal każdego świadka dowiadują się czegoś nowego o jego życiu. Czy uda im się jednak ustalić, co wydarzyło się tego feralnego dnia?

Semczuk w Tak będzie prościej w sposób mistrzowski odwzorował rzeczywistość lat 90-tych. W trakcie fabuły razem z bohaterami wsiąknąłem w atmosferę opisywanych czasów. Skupienie się na szczególe i dostosowanie języka do danej grupy społecznej to mocne strony najnowszej książki Semczuka. Na uwagę zasługuje również research, zebranie informacji, dotarcie do świadków tej zawiłej sprawy. W tej kwestii toruński pisarz powinien stanowić wzór dla autorów, którzy po macoszemu traktują ten ważny element, nie poświęcając mu należytej uwagi, co niestety często ma wpływ na obiór czytanego dzieła.

W Tak będzie prościej autor ukazuje również zmiany, jakie zaszły po transformacji na szczeblach urzędów i instytucji zaufania publicznego. Milicja z dnia na dzień stała się policją, ale część osób związana z tamtym systemem w dalszym ciągu stosuje metody śledcze, nadużywane w okresie PRL-u. Dla komendanta i części jego podwładnych najważniejsze jest rozwiązanie sprawy w jak najszybszym czasie. Nie jest istotne przecież, czy oskarżony dopuścił się danego czynu, liczy się przede wszystkim skuteczność i zachowanie odpowiedniego poziomu wykrywania przestępstw. Nadal wśród mundurowych znajdują się tacy, którzy funkcjonują według starego porządku i tak samo postępują z potencjalnymi świadkami czy też osobami, odbiegającymi swoim zachowaniem od przeciętnego Kowalskiego.

Zagadka kryminalna w Tak będzie prościej prowadzona jest dwutorowo. Komisarz Ciszewski zgadza się na współpracę z dziennikarzami, na czele których stoi Jakub Wirus. Do jakich wspólnych wniosków dojdą obie grupy? Czy uda znaleźć się odpowiedź na pytanie, kto dopuścił się morderstwa przewodnika i czy jest ono powiązane z innymi tajemniczymi zgonami, mającymi miejsce w najbliższej okolicy?

Przemysław Semczuk po raz kolejny napisał znakomitą powieść opartą na faktach. Rzeczywiste wydarzenia osnute wokół postaci Tadeusza Stecia zostały okraszone o elementy fikcyjne i dzięki temu czytelnik nie tylko może wzbogacić swoją wiedzę, ale także sam może wcielić się w rolę śledczego, podejmując się scalenia tej historii w spójną, logiczną całość. Autor pozostawia bowiem odbiorców z niejednoznacznym zakończeniem. Zachęcam do powrotu do lat 90-tych i zagłębienie się w atmosferę tej tajemniczej sprawy.


Przemysław Semczuk
Tak będzie prościej
Dom Wydawniczy Rebis
Premiera: 22 maja 2018 roku
Liczba stron: 413.






 Dziękuję bardzo Dom Wydawniczy Rebis za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.

maja 18, 2018

maja 18, 2018

Małgorzata Rogala - Kopia doskonała

Małgorzata Rogala - Kopia doskonała
Małgorzata Rogala, mistrzyni kryminału psychologicznego, powraca w nowej odsłonie! W ostatnich latach autorka była znana przede wszystkim z cyklu o stołecznych policjantach, Agacie Górskiej i Sławku Tomczyku. Tym razem pisarka zaserwowała czytelnikom ciekawą historię, ze spójną fabułą, interesującymi bohaterami i opisem pięknych widoków w tle. ,,Kopia doskonała’’ najnowsza książka autorki otwiera cykl, w którym główną protagonistką jest Celina Stefańska, kobieta doświadczona przez los, stawiająca pierwsze kroki w zawodzie detektywa. Powieść ukaże się nakładem wydawnictwa Czwarta Strona 23 maja.

Dominika Wojtowicz, utalentowana absolwentka Akademii Sztuk Pięknych, wyjeżdża do Francji, by podjąć się realizacji zlecenia. Zadaniem kobiety jest skopiowanie jednego ze znanych obrazów, wystawionego w prywatnej galerii w Lyonie. Tuż po wykonanej pracy okazuje się, że ktoś podmienił kopię dzieła na oryginał, a główną oskarżoną w tej sprawie jest Dominika. Jej portret pamięciowy widnieje na pierwszych stronach francuskich gazet, a zdezorientowana artystka jest zmuszona ukrywać się nie tylko przed policją, ale także przed Arturem, który przyczynił się do jej kłopotów. Dziewczyna postanawia poprosić o pomoc swoją babcię. Wysyła do niej tajemnicze zdjęcie z ukrytą wskazówką w tle. Józefina decyduje się skorzystać z usługi prywatnego detektywa. Celina Stefańska, która dopiero rozpoczyna swoją działalność, zostaje rzucona na głęboką wodę. Walcząca z fobiami kobieta musi przezwyciężyć swoje lęki, pokonać demony przeszłości, by odnaleźć ukrywającą się we Francji Dominikę. Śladami Celiny rusza tajemniczy mężczyzna. Coraz bliżej znajdują się również ci, którzy chcą uciszyć malarkę. Jak zakończy się ta tajemnicza sprawa? 

,,Kopia doskonała’’ to moje szóste spotkanie z twórczością Małgorzaty Rogali. Pięć pierwszych książek, wchodzących w skład kryminalnego cyklu, pochłonąłem z największą przyjemnością i muszę przyznać, że trochę obawiałem się, czy podobne wrażenia będę odczuwał w trakcie lektury nowej serii. Moje obawy okazały się nieuzasadnione. ,,Kopia doskonała’’, pomimo że nie do końca wpisuje się w ramy powieści kryminalnej, jest pozycją wartościową, innowacyjną i ,,nieodkładalną''. Po przeczytaniu powieści odczuwałem pewien rodzaj niedosytu, niezwiązanego jednak z tym, że czegoś mi zabrakło w tej książce. Po prostu chciałem od razu poznać dalsze losy Celiny, pragnąłem trwać w tym magicznym klimacie.

Rogala w ,,Kopii doskonałej'' stworzyła niezwykle interesujące portrety osobowościowe. Celina Stefańska to kobieta, której los nie oszczędził. Przed dwoma laty została uprowadzona i zamknięto ją w skrzyni przypominającej trumnę. Celina uwolniła się z tego koszmaru, ale szczęście nie trwało długo, ponieważ niezidentyfikowani sprawcy zamordowali jej rodziców. Od tamtej pory aspirująca pani detektyw panicznie boi się małych, zamkniętych przestrzeni. Podróż do Francji ma być dla niej rodzajem terapii, przezwyciężeniem słabości i próbą zapomnienia o traumatycznych zdarzeniach. Z kolei poszukiwana przez Celinę Dominika jest odważna, łatwo się nie poddaje i obok talentu jej atutem jest także spryt. Dziewczyna potrafi łączyć te dwie cechy i mimo stresującego położenia kieruje się zdroworozsądkowym myśleniem. Najbardziej komiczną i wzbudzającą pozytywne uczucia protagonistką jest bez wątpienia Karolina Szyszkowska. Autorka poczytnych kryminałów jest konsekwentna w wyciąganiu informacji od Celiny odnośnie jej francuskiego śledztwa. Czyżby Szyszka zamierzała napisać na podstawie tej wyprawy kolejny bestseller?

Ogromnym atutem powieści jest styl autorki. Rogala potrafi tworzyć w książkach odpowiedni klimat. W ,,Kopii doskonałej'' mamy co prawda do czynienia z wieloma poważnymi sytuacjami, ale pisarka przeplata te trudne sprawy opisem niesamowitych krajobrazów, co powoduje, że czytelnik, a także bohaterowie mogą się na chwilę zapomnieć, całkowicie oddać się działającym na wyobraźnię urokliwym miejscom. Pisarka szczegółowo opisuje charakterystyczne zakątki danej miejscowości i zachwyt, jaki wkłada w usta swoich bohaterów po zetknięciu się z nimi sprawia, że czytelnik chciałby się przenieść w te magiczne miejsca. W ,,Kopii doskonałej'' Francja została ukazana jako kraj z niesamowitymi widokami, bogatą architekturą i życzliwością, bijącą ze strony rodowitych mieszkańców. To zupełnie inny obraz od tego, który widzimy coraz częściej na ekranach telewizorów. Bardzo dobrze, że autorka skupiła się na pozytywnej stronie Francji! Po przeczytaniu powieści mam ochotę udać się do Lyonu, do Annecy, a także zwiedzić Jardins Secrets, Perouges i popatrzeć w spokoju na wodospady Cascades du Herrison.

Na plus zasługują również umieszczone na początku każdego rozdziału krótkie zdania, stanowiące zapowiedź tego, co czeka na odbiorcę na kolejnych stronach powieści. 

Najnowsza książka Małgorzaty Rogali nie jest jednoznaczna pod względem gatunkowym. Oprócz elementów charakterystycznych dla kryminału możemy także odkryć w toku fabuły cechy powieści sensacyjnej, a także pewne wątki natury dramatycznej, a nawet komicznej. Najważniejsze jest jednak to, że wszystkie punkty w tej historii łączą się ze sobą, tworząc spójny, logiczny obraz. 

Zupełnie zwaliło mnie z nóg zakończenie. Rogala swoim lekkim stylem uśpiła moją czujność i w finalnej części powieści udowodniła, że należy jej się miejsce wśród ekstraklasy polskich kryminalistów. 
Zachęcam do zapoznania się z pierwszą częścią nowego cyklu prozatorskiego Małgorzaty Rogali. To kolejna fantastyczna pozycja, która powinna zadowolić miłośników literatury. Ja czuję się w pełni usatysfakcjonowany i czekam oczywiście na następne książki, które wyjdą spod pióra autorki. 

,,Kopia doskonała''
Małgorzata Rogala
Wydawnictwo Czwarta Strona
Premiera: 23 maja 2018 roku
Liczba stron: 345.






Dziękuję bardzo Wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.

maja 17, 2018

maja 17, 2018

Laura Marshall - Dawna znajoma

Laura Marshall - Dawna znajoma
Thrillery psychologiczne w ostatnim czasie pojawiają się na półkach księgarskich jak grzyby po deszczu. Od tego gatunku bardzo często swoją pisarską przygodę rozpoczynają nowicjusze, autorzy próbujący zaistnieć na dłużej w czytelniczej świadomości. W tym kierunku podążyła Laura Marshall. W maju nakładem wydawnictwa Filia ukazała się debiutancka powieść brytyjskiej pisarki ,,Dawna znajoma’’. W treści fabuły uważny czytelnik bez problemu znajdzie wiele wątków powielających pewne sprawdzone schematy, ale i tak nie ma to znaczenia w przypadku tej powieści, ponieważ styl pisarki sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie, a im dalej w las, tym trudniej oderwać się od niej choćby na chwilę.

 

Pewnego dnia Louise Parker, projektantka wnętrz, otrzymuje zaproszenie do grona znajomych na facebooku od Marii Weston. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kobieta nie żyje od 25 lat. Po otrzymaniu tej wiadomości Louise we wspomnieniach powraca do lat szkolnych, a przede wszystkim do pewnego wydarzenia, które miało znaczący wpływ na dalszą egzystencję głównej bohaterki. Louise jest przekonana, że jej podłe zachowanie przyczyniło się do śmierci szkolnej koleżanki. Początkowo wydaje się, że profil Marii Weston jest fałszywy i ktoś z niewyjaśnionych powodów podszywa się pod zmarłą. Wkrótce jednak Louise odbiera kolejne niepokojące wiadomości ze strony tajemniczego nadawcy, z których wybrzmiewają groźby skierowane bezpośrednio do niej. Okazuje się, że nie tylko z Louise anonimowa postać nawiązuje kontakt. Rozwiązania zagadki należy szukać w przeszłości. Czy Maria Weston rzeczywiście zginęła? Jaką tajemnicę skrywa główna protagonistka?

Akcja powieści rozgrywa się na przestrzeni dwóch perspektyw czasowych. Wydarzenia współczesne mają miejsce w 2016 roku, a te minione, które mają znaczący wpływ na teraźniejszość, dotyczą 1989 roku. Pomiędzy tymi dwoma osiami czasowymi pojawiają się dość niejasne fragmenty, których znaczenie zostanie odkryte w finalnej części książki.

,,Dawna znajoma’’ to powieść uniwersalna pod wieloma względami. Jej treść odnosi się nie tylko do czasów minionych, ale także do otaczającej nas rzeczywistości. Pisarka w toku fabuły skupiła się na problemie prześladowań, dotykających każdego dnia wielu uczniów. W świecie, w którym dobra materialne odgrywają coraz większą rolę, ludzie odstający od pewnego schematu są izolowani, znajdują się poza grupą. Nie liczy się bowiem wartość intelektualna, tylko popularność. W szkole o powodzeniu danego ucznia decydują cechy przywódcze, wykreowany wizerunek, a przede wszystkim ważne jest to, w jaki sposób dana osoba jest odbierana przez jednostki podatne na wpływy, zmanipulowane i szukające powszechnej akceptacji. Pod wpływem ,,popularnego’’ towarzystwa każdy człowiek może stać się marionetką, odejść od wyznawanych zasad. Od błędów młodości czasami nie da się uciec… Traumatyczne przeżycia mają wpływ na nasze dorosłe życie i w każdej chwili mogą uderzyć na nas ze zdwojoną siłą – o tym przekonała się główna bohaterka ,,Dawnej znajomej’’.

Laura Marshall w swojej debiutanckiej powieści zastanawia się także nad rolą mediów społecznościowych, ich uzależniającym wpływie na ludzi, którzy w wirtualnym świecie starają się pokazać siebie z jak najlepszej strony, unikając tego, co nie przyniesie im chwały w postaci zdobytego lajka. Facebook, instagram czy też inne portale decydują w dzisiejszych czasach o popularności. Im więcej masz znajomych, im ciekawsze zdjęcia wstawisz, tym lepiej jesteś postrzegany w danej grupie. Dotyczy to zwłaszcza osób młodych, które zabiegają w ten sposób o akceptację, zapominając jednak o tym, że życie poza siecią wygląda zupełnie inaczej. Portale społecznościowe są wykorzystywane przez anonimowych użytkowników, którzy w każdej chwili mogą podszyć się pod realną osobę. Czy w książce Marshall doszło właśnie do takiego nadużycia czy też wiadomości do swoich szkolnych kolegów rzeczywiście wysyła uznana za zmarłą Maria Weston?

Na okładce widnieje informacja, że książka brytyjskiej autorki powinna zainteresować fanów, m.in. ,,Za zamkniętymi drzwiami’’ B.A. Paris. Rzeczywiście pod względem emocjonalnym książka Laury Marshall przypomina bestsellerową powieść mieszkającej we Francji pisarki, ale w kategorii thriller psychologiczny moim zdaniem o wiele lepsze wrażenie sprawia ,,Dawna znajoma’’. Fabuła powieści została utrzymana w atmosferze tajemnicy. Autorka po nitce do kłębka odkrywa powiązania przeszłości z teraźniejszością, ale najlepsze zostawia na koniec. Finał książki jest niebywale intrygujący. Uwierzcie mi, że nawet po odłożeniu tej pozycji na półkę, końcowe rozwiązanie sprawi, że długo będziecie pamiętać o tej książce. Wartościowa, emocjonująca i szokująca lektura – zachęcam!


Laura Marshall
,,Dawna znajoma''
wyd. Filia Mroczna Strona
Premiera: 9 maja 2018 roku.
Liczba stron: 412.






Dziękuję bardzo Filia Mroczna Strona za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji. 


maja 15, 2018

maja 15, 2018

Jiří Březina - Przedawnienie

Jiří Březina - Przedawnienie
Kiedy otrzymałem propozycję objęcia patronatu nad książką Jiříego Březiny ,,Przedawnienie'', zapoznałem się z opisem fabuły i to lakoniczne wprowadzenie przesądziło o tym, że zdecydowałem się sygnować swoim nazwiskiem pierwszy tom serii z policjantem Tomášem Volfem w roli głównej. Zaciekawiła mnie wzmianka o wątku historycznym, wplecionym w warstwę fabularną powieści oraz urzekła mnie także okładka, która pomimo pewnego minimalizmu ma w sobie coś tajemniczego, mrocznego, co wręcz zachęca do zapoznania się z wnętrzem książki. Czy rzeczywiście mamy jednak do czynienia z interesującym rozpoczęciem nowego cyklu kryminalnego?


Po zakończonym fiaskiem śledztwie niedoświadczony, ale niezwykle ambitny policjant Tomáš Volf zostaje oddelegowany z dochodzeniówki do pracy w archiwum. Mężczyzna, prywatnie miłośnik black metalu, chce za wszelką cenę odnieść jakiś spektakularny sukces i powrócić do wcześniej wykonywanych obowiązków. Podczas pracy trafia na nierozwiązaną sprawę z 1991 roku. Po zapoznaniu się z aktami Volf spostrzega, że w dokumentacji brakuje kilku ważnych raportów. Tajemnicze morderstwo, do którego doszło w małej miejscowości Pasecki, położonej przy granicy czesko-austriackiej, prawdopodobnie jest powiązane z kolejną dość mroczną sprawą, która miała miejsce kilka dni później. Volf zamierza skonfrontować swoje ustalenia z Ondřejem Novotným, uczestniczącym wówczas aktywnie w rozwiązaniu tej niecodziennej zagwozdki. Obecnie mężczyzna jest jednym z czołowych polityków i kandydatem na przyszłego ministra spraw wewnętrznych. Tomáš niczym wytrawny gracz rozpoczyna swoje prywatne śledztwo i nie zważając na pozycję rozmówcy próbuje wyciągnąć z niego jak najwięcej informacji. Novotny, początkowo nastawiony sceptycznie do pytań policjanta, z czasem jednak postanawia podzielić się z nim historią sprzed ponad dwóch dekad. Czy Volf powinien jednak ufać przebiegłemu politykowi? Jakie tajemnice skrywali w tamtych czasach mieszkańcy Pasecek? Czy miały one związek z tragiczną, powojenną historią Krainy Szumawskiej?

Akcja powieści ,,Przedawnienie'' rozgrywa się w dwóch okresach czasowych. Pierwszy dotyczy prowadzonego aktualnie dochodzenia przez Tomáša Volfa o zapomnianej sprawie z 1991 roku. Drugi jest związany z postacią prominentnego polityka Ondřeja Novotnego i jego bezpośredniej relacji z wydarzeń, w których brał czynny udział. Bardziej szczegółowo jest opisana część retrospekcyjna, którą czytelnik, a także młody policjant poznaje z opowieści polityka. To z niej dowiadujemy się o tajemniczych morderstwach, które jak grom z jasnego nieba uderzyły w spokojną miejscowość przy granicy czesko-austriackiej, a także przybliżona nam zostaje tragiczna historia wysiedleń po zakończeniu II Wojny Światowej.

Dużym walorem tej powieści jest postać głównego bohatera Tomáša Volfa. To niezwykle ciekawa osobowość, wyglądem zupełnie nie przypominająca typowego policjanta. Śledczy jest fanem mocnych brzmień, ubiera się w sposób charakterystyczny dla miłośników black metalu, wprawiając często w osłupienie swoich rozmówców. Volf nie boi się podejmować ryzyka i pomimo skomplikowanej sytuacji zawodowej, nie rezygnuje z wcześniej zamierzonego planu. W trakcie rozmowy z Ondřejem Novotnym jest nieustępliwy, zadaje trudne pytania, stawia hipotezy i w najmniej spodziewanym momencie wykłada kawę na ławę, wywołując zaskoczenie nawet u tak doświadczonego interlokutora. Tomáš zdaje sobie bowiem sprawę, że czołowy czeski polityk nie jest z nim do końca szczery i podczas rozmowy zataja fakty, które mają ukryć prawdę o tym, co tak naprawdę stało się w 1991 roku. Swoją postawą udaje mu się jednak znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania, a także poszukać odpowiednich paragrafów, świadczących o tym, że sprawa nie uległa jeszcze przedawnieniu.

W toku fabuły narrator w osobie Ondřeja Novotnego przybliża nam losy mieszkańców Pasecek po okresie II Wojny Światowej. Na tym przygranicznym terenie żyli ze sobą przez lata w zgodzie Czesi oraz Niemcy. Po klęsce III Rzeszy obszar ten został włączony do granic Czechosłowacji i w wyniku dekretu osoby pochodzenia niemieckiego zostały przymusem wysiedlone do kraju swoich przodków. Te wydarzenia stały się czarną kartą w historii tej ziemi. Odpowiedzialni za realizację tego postanowienia Czesi nie tylko bowiem ograbili swoich sąsiadów z majątku, ale także bardzo często dochodziło do śmiertelnych pobić, gwałtów na kobietach i psychicznym znęcaniu się nad niewinnymi cywilami. Wysiedlenia niemieckojęzycznej części Krainy Szumawskiej były zemstą czeskich patriotów za działania III Rzeszy w okresie wojennym.

Wątek kryminalny w ,,Przedawnieniu'' zadowoli z pewnością niejednego miłośnika tego literackiego gatunku. W Paseckach doszło bowiem do dwóch morderstw, które początkowo nie wydają się być ze sobą powiązane. Miejscowi policjanci działają w sposób opieszały, co wzbudza podejrzenia oddelegowanego do pomocy w tym śledztwie Novotnego. Dziwnie zachowują się także właściciele domu, u których tymczasowo znajduje schronienie przyszły polityk. Czytelnik wspólnie z młodym policjantem krok po kroku dochodzi do sedna tej zagadki. Kiedy wydaje się, że znamy już tożsamość sprawcy, wówczas Březina niczym rasowy twórca kryminałów wywraca wszystko do góry nogami, serwując nam ciekawe rozwiązanie - zaskakujące i skłaniające do refleksji.

Jeśli jeszcze nie udało wam się sięgnąć po czeskie krimi, to warto rozpocząć przygodę z twórczością naszych południowych sąsiadów od tej pozycji. W książce Březiny znajdziecie wszystkie te elementy, które świadczą o wysokiej jakości kryminału - interesującego śledczego, ciekawą fabułę z wątkiem historycznym w tle, zwroty akcji i finał, który wbije was w fotel. Mam nadzieję, że kolejna część cyklu będzie równie dobra, a może okaże się nawet lepsza od premierowej serii.


 ,,Przedawnienie''
 Jiří Březina
Wydawnictwo Afera 
Premiera 10 maja 2018 roku
Liczba stron: 277. 







Dziękuję bardzo Wydawnictwu Afera za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji i możliwość objęcia patronatu nad książką. 

 

maja 13, 2018

maja 13, 2018

Mateusz Lemberg - Dom węży

Mateusz Lemberg - Dom węży
Wydawnictwo Od deski do deski zaskoczyło mnie kreatywną przesyłką, w której znalazłem nową powieść Mateusza Lemberga ,,Dom węży''. Oprócz ciekawie zapakowanej książki w środku czekał na mnie list napisany przez samego pisarza. Cała ta marketingowa otoczka wręcz zachęcała, żeby od razu sięgnąć po tę pozycję. Muszę przyznać, że przed przystąpieniem do lektury trochę obawiałem się, czy książka na tyle spełni moje oczekiwania, że po odłożeniu jej na półkę nadal będą zachwycał się tylko sposobem jej dostarczenia, a cała reszta zejdzie na drugi plan. Na szczęście już pierwsze strony powieści rozwiały wątpliwości, które pojawiły się w mojej głowie. ,,Dom węży'' rozpoczynający cykl książek  z Serii Zbrodnia Nie/Doskonała to pozycja pełna napięcia, poruszająca i ukazująca najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy. To z całą pewnością powieść, która nie da o sobie zapomnieć przez dłuższy czas.


Alicja Wald postanawia zmienić swoje życie. 26-letnia kobieta rozpoczyna realizację planu, którego celem jest odejście od zaborczego męża. Bohaterka ma już dość niewolniczej egzystencji, zwierzęcego traktowania i kontrolowania wszystkiego, co dotyczy sfery prywatnej i zawodowej. Ucieczka z rąk despotycznego, byłego policjanta okaże się jednak niezwykle trudną i wyboistą drogą. Robert Wald, wspierany przed dawnych kolegów, stróżów prawa pragnie za wszelką cenę znaleźć swoją żonę. Alicja nie zamierza jednak dać się złapać i krok po kroku odhacza kolejne punkty z misternie przygotowanego planu. Na jej drodze niespodziewanie jednak staje kolejny wąż - bezwzględny psychopata, niekontrolujący swojego popędu, napadający na bezbronne kobiety. Tomasz wspólnie ze swoimi Boginiami - jadowitymi kobrami niczym nieproszony gość wkracza do życia Alicji i rozpoczyna swoją chorą grę. Na oczach widzów ma rozegrać się spektakl, w którym w głównej roli obsadzono postać 26-latki. Czy Alicji uda się uwolnić od niebezpiecznego napastnika, działającego bez żadnych zahamowań? Czy w sytuacji ciągłego zagrożenia można jeszcze komukolwiek zaufać?

,,Dom węży'' to nie tylko świetnie skonstruowany thriller pełen zwrotów akcji, ale także opowieść o kobiecie, która pragnie zrzucić okowy, uwolnić się od despotycznego męża i rozpocząć nowe życie. Mężczyźni w powieści Lemberga przyjęli rolę drapieżcy, polującego, kontrolującego swoją ofiarę. Kobieta jest dla nich instrumentem, bezwartościową rzeczą, którą można na każdym kroku znieważać i zmuszać do czynów zaspokajających tylko drugą stronę tego tandemu. Zniewolona, nie mająca prawa do własnego zdania Alicja w końcu postanawia przeciwstawić się temu męskiemu patriarchatowi. Ucieczka bohaterki będzie nie lada zaskoczeniem dla jej męża, ale także dla najbliższego środowiska kobiety. 26-latka wychowywała się w rodzinie, w której ostatnie słowo należało do ojca, a rolą matki było poddawanie się jego woli. Alicja nie zamierza jednak pójść w ślady swojej rodzicielki i występuje przeciwko pewnym powtarzającym się, skonwencjonalizowanym schematom. Próba porzucenia znienawidzonego życia ma stać się dla Wald wybawieniem, szansą na  poradzenie sobie z własnymi demonami. Tymczasem na jej drodze staje kolejny kat - Tomasz. Tym razem Alicja ma do czynienia z bestią w ludzkiej skórze, która bez skrępowania, bez wyrzutów sumienia, sprowadza ją do roli bezwartościowej jednostki. Dla niego najważniejsze jest zaspokojenie własnych fantazji, wzbudzenie zainteresowania widzów, oglądających na żywo wyreżyserowane przez Węża przedstawienie. Zadaniem kobiety jest tylko odegrać swoją rolę - zniewolonego uczestnika w tej mrożącej krew w żyłach rozgrywce.

Wykreowana przez pisarza postać Alicji to przykład kobiety, która pomimo przeciwności losu, nie poddaje się i walczy o swoją niezależność. W jej umyśle pojawiają się momenty zwątpienia, ale za każdym razem odradza się niczym feniks z popiołu, by zmierzyć się z tym, co nieuniknione. W sytuacji krytycznej kobieta postanawia zmienić swoje dotychczasowe położenie i pragnie skonfrontować się z drapieżcą. Główna protagonistka nie chce już dłużej uciekać i wystawia się na spotkanie z Wężem. Jak zakończy się dla Alicji ta próba zrzucenia z siebie jarzma ofiary?

,,Dom węży'' to książka pozostawiająca czytelnika z ważnymi kwestiami do przemyślenia. Autor, jak mało kto, potrafi pobudzić wyobraźnię odbiorcy, tworząc sugestywne, przerażające obrazy. Od czasu do czasu pisarz wodzi nas także za nos, podsuwając mylne tropy. Ze względu na szybkie tempo akcji, nietuzinkowych bohaterów książka praktycznie sama się czyta, nie można się po prostu od niej oderwać. To literatura, która zadowoli nie tylko fanów mocnych wrażeń, ale także tych szukających w prozie wielu nawiązań do otaczającej nas rzeczywistości. Historia Alicji jest oczywiście wytworem wyobraźni autora, ale należy pamiętać, że wiele kobiet na co dzień zmaga się w domowym zaciszu z podobnymi praktykami i warto uzmysłowić sobie, że ten problem naprawdę istnieje. Polecam pierwszą część nowego cyklu i z niecierpliwością czekam na kolejną powieść Mateusza Lemberga.



,,Dom węży''
Mateusz Lemberg
Wyd. Od deski do deski.
Premiera: 9 maja 2018 roku
Liczba stron: 336.







Dziękuję bardzo Od deski do deski - wydawnictwo Tomasza Sekielskiego za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.





maja 10, 2018

maja 10, 2018

Wojciech Wójcik - Młoda krew

Wojciech Wójcik - Młoda krew
W kwietniu nakładem wydawnictwa Zysk i Spółka ukazała się nowa powieść Wojciecha Wójcika. Ostatnie książki autora wpisywały się w konwencję charakterystyczną dla gatunku kryminalnego. Tym razem pisarz przygotował powieść dla odbiorców lubujących się w pozycjach szpiegowsko-sensacyjnych. W ,,Młodej krwi’’ czytelnik wraz z głównym protagonistą przeniesie się do czasów Zimnej wojny. W tej minionej rzeczywistości Michał Wagner będzie chciał znaleźć odpowiedź na kluczowe pytanie, które jednocześnie pozwoli mu poznać prawdę o własnej przeszłości.


Michael Wagner, Amerykanin o polskich korzeniach, po różnego rodzaju perypetiach życiowych, postanawia zasilić szeregi agencji FBI. Mężczyzna zostaje oddelegowany na szkolenie, które okazuje się ekstremalnym wyzwaniem, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Po pozytywnym ukończeniu okresu adaptacyjnego okazuje się, że Wagner ma zostać przydzielony do DIA – agencji wywiadu wojskowego. Tam na nowicjusza czeka trudne do wykonania zadanie. Wspólnie z agentką CIA Agnes i doświadczonym pracownikiem wywiadu Youngiem wyruszają w podróż do Polski. Ich misją jest znalezienie tajemniczej postaci ukrywającej się pod pseudonimem Joseph. Z anonimowego donosu, który wpłynął do DIA wynika, że wspomniana w liście osoba w czasach Zimnej wojny, będąc amerykańskim obywatelem współpracowała ze Związkiem Radzieckim, zdradzając wiele cennych informacji skrzętnie ukrywanych przez NATO. Michał Wagner wraca do kraju swojego dzieciństwa, nie wiedząc tak naprawdę nic o swojej przeszłości. Na jednym ze zdjęć znalezionym w archiwum CIA pochodzący z Polski agent spostrzega wizerunek swojego ojca, który porzucił rodzinę przed ich ucieczką do Stanów Zjednoczonych. W tym okresie Adam Wagner był jednym z prominentnych funkcjonariuszy reżimu komunistycznego. Po przylocie do kraju na Michała i jego towarzyszy czeka wiele mrożących krew w żyłach przygód. Ktoś za wszelką cenę nie chce dopuścić do ujawnienia prawdziwej tożsamości Josepha. W toku śledztwa agenci trafiają na wiele poszlak, które początkowo nie łączą się ze sobą w jakąś logiczną całość. Poza tym dawni wojskowi, których nazwiska pojawiają się w sprawie, nie są skorzy do zwierzeń. Jakie sekrety skrywa tajna baza wojskowa na Pomorzu? Czy Michał stał się narzędziem w rękach wyższych oficerów, którzy pragną oddalić od siebie stawiane zarzuty? Jaką rolę w sprawie odgrywa dyrektor DIA? Czy Wagnerowi uda się odnaleźć ojca i rozwiać wszelkie wątpliwości związane z jego osobą?

,,Młoda krew’’ to nie tylko powieść bogata pod względem ilości stron, ale także obfitująca w wiele ciekawych zwrotów akcji. Przystępując do lektury obawiałem się, że obszerność powieści może mieć wpływ na fabułę. W toku poznawania kolejnych faktów okazało się, że moje początkowe nastawienie spełzło na niczym. Książka bowiem pomimo swojej wielowątkowości, szybkiego tempa akcji, licznych poszlak, nie powoduje uczucia znużenia i częstego w takich przypadkach przerostu formy nad treścią.

Duży wpływ na pozytywny odbiór ,,Młodej krwi’’ ma postać Michała Wagnera. Główny protagonista nie jest osobą charakterologicznie idealną. Jak każdy człowiek popełnia błędy, dlatego też wzbudza swoją postawą sympatię. Nie jest to typ bohatera przerysowanego, nadczłowieka, który jest w stanie przezwyciężyć wszelkie niedogodności. Mężczyzna nie jest pozbawiony emocji, a targające nim uczucia powodują, że czasami nie dostrzega tego, co jest widoczne dla kogoś stojącego z boku. Wagner to przede wszystkim postać odważna, wyróżniająca się ponad przeciętną inteligencją i kierująca się w życiu uczciwością. To taka postać, której nie da się nie lubić.

Ciekawie w powieści został ukazany obraz Polski. Na podstawie opisów widzianych oczami przybyszów można zauważyć ogromny kontrast pomiędzy miastem a prowincją. Bohaterowie są zachwyceni Szczecinem, jego niezwykłą infrastrukturą i licznymi atrakcjami, które czekają na turystów. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na polskiej wsi. Tu jedyną rozrywką są rozmowy przy tanim winie w okolicach jedynego w okolicy sklepu.

Książka od początku do końca trzyma w napięciu. Michał Wagner i pozostali badający sprawę wysłannicy cały czas narażeni są na niebezpieczeństwo, a autor tak miesza tropami, że nawet uważny czytelnik nie jest w stanie odkryć prawdziwej tożsamości tego, który pociąga za sznurki w tym niezwykle zagmatwanym śledztwie.

Zakończenie powieści po prostu wbija w fotel. Wszystkie wątki, niewyjaśnione kwestie zostały rozwiązane i to w zupełnie niespodziewany sposób. Finalne fragmenty książki to wisienka na torcie, która pobudzi zmysły nawet najbardziej wymagającego smakosza. Jeśli lubicie powieści z wątkiem szpiegowskim, z paletą nietuzinkowych bohaterów i z wieloma zwrotami akcji, to ta pozycja powinna spełnić wasze oczekiwania. Wojciech Wójcik tą powieścią awansował na czołową pozycję w moim zestawieniu ulubionych autorów. Dajcie autorowi szansę na zaistnienie w waszej czytelniczej świadomości!


,,Młoda krew''
Wojciech Wójcik
wydawnictwo Zysk i S-ka
Premiera: 2 kwietnia 2018 roku
Liczba stron: 617


 





Dziękuję bardzo Wydawnictwu Zysk i S-ka za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.


maja 06, 2018

maja 06, 2018

Robert Małecki - Koszmary zasną ostatnie

Robert Małecki - Koszmary zasną ostatnie
Robert Małecki w wielkim stylu rozpoczął swoją karierę pisarską. Dwie pierwsze powieści toruńskiego cyklu z Markiem Benerem w roli głównej zebrały wiele pochlebnych opinii, a ja osobiście uznałem ,,Porzuć swój strach'' za najlepszą książką o tematyce kryminalnej w 2017 roku. Z wielkimi oczekiwaniami przystąpiłem zatem do lektury trzeciej odsłony trylogii - ,,Koszmary zasną ostatnie''. Podobnie jak wielu miłośników twórczości Małeckiego zastanawiałem się, jaki ostatecznie los spotkał Agatę - żonę Benera. Pisarz nie tylko wyjaśnił wszystkie wątki związane z tą mroczną sprawą, ale zrobił to w sposób godny mistrza powieści kryminalnej. 


Marek Bener w dalszym ciągu poszukuje swojej żony Agaty, która zapadła się pod ziemię przed siedmioma laty. Z każdym dniem właściciel gazety coraz bardziej traci nadzieję na szczęśliwe zakończenie, a dodatkowo obawia się poznać prawdę dotyczącą tego feralnego dnia. Wpływ na zły nastrój dziennikarza ma odkrycie tajemniczego zdjęcia, na którym widnieje Agata z nieznanym mężczyzną. Sfrustrowany Bener wylewa swoje żale na współpracowników, co powoduje, że coraz częściej odczuwa obrzydzenie do samego siebie. Marek, razem ze swoim przyjacielem, fotoreporterem Rakiem, rozpoczyna nieoficjalną działalność, której celem jest pomoc w odnalezieniu zaginionych osób. Do Benera zgłasza się żona Jana Stemperskiego, zaniepokojona jego tajemniczym zniknięciem. Dziennikarz przed laty zajmował się sprawą byłego urzędnika, który oskarżał swojego pracodawcę o stosowanie mobbingu. Bener jest przekonany, że poszukiwany popełnił samobójstwo. Tymczasem śledztwo prowadzi dziennikarza do odkrycia nieoczekiwanych powiązań, które łączą się z osobą Agaty.

,,Koszmary zasną ostatnie'' to powieść wieńcząca wspaniałą intrygę kryminalną, która została opisana na kartach trzech powieści zaserwowanych czytelnikom przez Roberta Małeckiego. W końcu pisarz odkrywa wszystkie znaki zapytania i poznajemy krok po kroku historię zaginięcia Agaty. Zanim jednak autor zdradzi nam szczegóły tych mrocznych zdarzeń, to w swoim genialnym stylu, podsuwa mylne tropy, miesza faktami, wprawiając odbiorcę w osłupienie. Wszystkie jednak wątki zostają wyjaśnione w sposób logiczny i aż trudno uwierzyć, że Małeckiemu udało się tak zgrabnie połączyć pewne zależności, poszlaki, które złożyły się na tak smaczną ucztę kryminalną!

W trzeciej części cyklu pisarz nie tylko jednak skupił się na wątku kryminalnym, ale także opisał problem mobbingu, który w dzisiejszych czasach dotyka niejednego Kowalskiego. Bener, który w przeszłości piętnował takie zachowania na łamach swojej gazety, sam z obrońcy prześladowanych staje po drugiej - złej stronie lustra. Dziennikarz dostrzega swoje błędy i stara się je naprawić, co i tak pozostawia rysę na jego nieposzlakowanej dotąd opinii. W przeciwieństwie jednak do byłego szefa Jana Stemperskiego, Marek potrafi opanować emocje i przyznać się do swoich niedoskonałości.

W książce ,,Koszmary zasną ostatnie'' Małecki nie zapomniał oczywiście o swoim ukochanym mieście. Ponownie razem z Markiem Benerem poznajemy bardziej i mniej urokliwe dzielnice Torunia. Miasto Mikołaja Kopernika zostało ukazane w sposób szczegółowy i zazdroszczę wszystkim tym, którzy znają Toruń na tyle, że mogli bez problemu rozpoznać charakterystyczne miejsca, a przede wszystkim śledzić wydarzenia z perspektywy mieszkańca miasta. Jestem bowiem przekonany, że Torunianie są dumni z tego, że ich miasto stało się ważnym elementem tej kryminalnej trylogii.

Ponownie autor wykorzystał w swojej powieści postać Leona Brodzkiego, bohatera serii kryminalnej Marcela Woźniaka. Tym razem komisarz odegra znaczącą rolę w wykreowanej przez Małeckiego fabule. Nie zabrakło również nawiązań do twórczości innego z toruńskich pisarzy - Przemysława Semczuka.

Jeśli chętnie sięgacie po kryminały, to ,,Koszmary zasną ostatnie'' i pozostałe dwie części cyklu (,,Najgorsze dopiero nadejdzie'' i ,,Porzuć swój strach) musicie po prostu przeczytać. Małecki to sprawdzona marka i obojętnie co wyjdzie spod jego pióra, to ja to kupuję! Czekam na kolejną książkę autora, mając nadzieję, że Bener nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.



,,Koszmary zasną ostatnie''
Robert Małecki
wydawnictwo Czwarta Strona
Premiera: 18 kwietnia 2018 roku
Liczba stron: 423





  

Dziękuję bardzo Wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.


maja 05, 2018

maja 05, 2018

Klaudiusz Szymańczak - Negatyw

Klaudiusz Szymańczak - Negatyw
Jakiś czas temu na łamach bloga wspominałem, że uwielbiam sięgać po książki debiutantów. Istnieje oczywiście ryzyko, że pierwsza powieść nieznanego autora nie przypadnie mi do gustu i w przyszłości będę omijał jego dalszą twórczość szerokim łukiem. W ostatnich miesiącach trafiam jednak na debiuty, które są nie tylko wartościowe, ale są pozbawione pewnego schematyzmu i wtórności. 


9 maja nakładem wydawnictwa Burda Książki ukaże się debiutancka powieść Klaudiusza Szymańczaka ,,Negatyw''. Były policjant, politolog, amerykanista, miłośnik kultury zza oceanu zaprasza czytelników do świata, w którym uprzedzenia, antagonizmy górują nad myśleniem zdroworozsądkowym. Na okładce widnieje wskazówka, że ,,Negatyw'' jest rasowym kryminałem, który nie da o sobie zapomnieć. Czy rzeczywiście mamy do czynienia z czymś innowacyjnym, z pozycją, która wyróżnia się na tle innych powieści przynależących do interesującego nas gatunku?

Klaudiusz Szymańczak zdecydował się w swojej debiutanckiej powieści na dwutorowe poprowadzenie akcji. Pierwszy wątek dotyczy tajemniczej śmierci syna amerykańskiego ambasadora stacjonującego w Warszawie. Zwłoki młodego mężczyzny zostają odnalezione w kanale ściekowym. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Daniel Greenbaum sam odebrał sobie życie. W jakim jednak celu tuż przed dokonaniem tego czynu pozbył się odzienia i zakleił sobie usta taśmą? Sprawa ma charakter priorytetowy. Warszawskim policjantom w rozwiązaniu tej zagadki pomaga nieoficjalnie agent specjalny John Slade, którego obecność w stolicy jest związana ze zbadaniem uczciwości amerykańskiego koncernu farmaceutycznego, wywierającego presję na polskich lekarzy. Do jakich wniosków dojdą śledczy? Czy odmienny światopogląd nadkomisarza Roberta Laurentowicza i podkomisarza Marka Hozera wpłynie w jakikolwiek sposób na prowadzone dochodzenie?

Wątek warszawski przeplata się z wydarzeniami nowojorskimi, a spoiwem łączącym te dwie narracje jest postać agenta Johna Slade. Tym razem mający polskie korzenie śledczy musi zbadać tajemniczą śmierć latarnika z Wisconsin. Przyczyną zgonu mężczyzny było zadławienie się pozytywką odtwarzającą piosenkę Johnny'ego Casha. Ciało ofiary zostaje znalezione w hostelu w Harlemie - dzielnicy uchodzącej za niebezpieczną, zamieszkiwanej przez czarnoskórych obywateli. Czy w tym przypadku przyczyną śmierci latarnika mogło być jego pochodzenie etniczne? Czy motywem zbrodni był kolor skóry denata? W celu znalezienia odpowiedzi na te pytania agent specjalny wyrusza do Wisconsin - prowincjonalnego miasteczka, gdzie większość ludzi myśli stereotypowo. Tam po nitce do kłębka udaje mu się dotrzeć do prawdy - bolesnej i trudnej do zrozumienia.

Szymańczak na kartach swojej powieści konsekwentnie realizuje zaplanowany przez siebie schemat. Wątek warszawski jest opisywany na przemian z mającymi miejsce rok później wydarzeniami nowojorskimi. Początkowo wydaje się, że obie narracje nie mają ze sobą nic wspólnego poza osobą agenta FBI Johna Slade'a. Z czasem jednak uważny odbiorca jest w stanie wychwycić pewne podobieństwa, czytelne przesłania, które dotyczą zarówno pierwszego jak i drugiego dochodzenia.

John Slade, który jest głównym bohaterem powieści, to postać niezwykle barwna, otwarta na ludzi, a przede wszystkim wyróżniająca się zdroworozsądkowym myśleniem. Agent specjalny, który jest z wykształcenia filozofem, na podstawie swojego pobytu w Warszawie dochodzi do wniosku, że niezależnie od położenia geograficznego czy innej kultury ludzie kierują się uprzedzeniami, niechęcią do tego, co nie jest zgodne z ich światopoglądem. Te antagonizmy często przekazywane są z pokolenia na pokolenie i niełatwo przewartościować swoje życie, zmienić nastawienie do tego, co zostało nam wpojone. Dana jednostka nie jest w stanie odżegnać się od swojego pochodzenia, które ma znaczący wpływ na dalszą egzystencję.

,,Negatyw'' to powieść skupiająca się także na przestrzeni miejskiej. Zarówno Warszawa, jak i Nowy Jork, nie różnią się niczym. W polskiej stolicy budynki przypominają swoim wyglądem te, które agent Slade zna z Nowego Jorku. Skutki globalizacji dotarły już do Warszawy i miasto to staje się kalką innych aglomeracji. 

Debiut Klaudiusza Szymańczaka to rzeczywiście rasowy kryminał, który pozostawia czytelnika z pewnymi ważnymi kwestiami do przemyślenia. Treści wypływające z powieści powinny nam uzmysłowić, że w dalszym ciągu na świecie zło wynika z pewnych postaw, uprzedzeń, które tkwią w ludziach. Ksenofobia, antysemityzm, segregacja rasowa to zjawiska, które atakują nas z każdej strony, niezależnie od tego, czy żyjemy w dużej społeczności czy też małej mieścinie. Intryga kryminalna w ,,Negatywie'' nie została zepchnięta na drugi plan. Oba śledztwa, a przede wszystkim ich rozwiązania zostały wyjaśnione w sposób logiczny bez wielu zwrotów akcji i mało wiarygodnych powiązań. ,,Negatyw'' to solidny, przemyślany pod każdym względem kryminał z wyrazistym głównym bohaterem i szerokim spojrzeniem na otaczający nas świat. Pouczająca, dająca do myślenia pozycja, po którą warto sięgnąć. Aż trudno uwierzyć, że jest to debiutancka powieść Szymańczaka! Czekam na więcej!



 ,,Negatyw''
Klaudiusz Szymańczak
wyd. Burda Książki
Liczba stron: 448.
Premiera: 9 maja 2018 roku








Dziękuję bardzo Wydawnictwu Burda Książki za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.



Copyright © 2016 Kryminalny Świat , Blogger