września 28, 2020

września 28, 2020

S.K. Tremayne - Bliźnięta z lodu

S.K. Tremayne - Bliźnięta z lodu

Lubicie sięgać po klimatyczne thrillery psychologiczne? Wydawnictwo Czarna Owca zdecydowało się na wznowienie książki brytyjskiego pisarza S.K. Tremayne ,,Bliźnięta z lodu". Jest to niezwykle poruszająca, spowita mrokiem historia. Czy interesujący pomysł fabularny to jedyny mocny punkt tej powieści?

Przed rokiem Sarah i Angusa spotkała niewyobrażalna tragedia. W wyniku splotu nieszczęśliwych okoliczności zginęła jedna z ich jednojajowych bliźniaczek, Lydia. Po tych traumatycznych wydarzeniach małżonkowie decydują się przeprowadzić na otrzymaną w spadku wyspę Torran. W tym klimatycznym i zarazem tajemniczym miejscu Kirstie, druga z bliźniaczek, twierdzi, że jest Lydią. Czy rzeczywiście mogło dojść do aż takiej pomyłki? Co tak naprawdę stało się tego feralnego dnia?

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością brytyjskiego autora. Po tej lekturze z całą pewnością sięgnę w przyszłości po inne jego pozycje. ,,Bliźnięta z lodu" to książka, która wciąga od samego początku. Mocnym punktem tej powieści jest intrygująca tematyka. Rzadko bowiem można trafić na tak oryginalną fabułę w prozie gatunkowej. 

Oprócz trzymającej w napięciu fabuły dużym plusem tej książki jest miejsce akcji. Mroczna, a zarazem magiczna wyspa Torran nadaje tej pozycji odpowiedniego klimatu. Dodatkowo połączenie tej tajemniczości z irracjonalnym zachowaniem dziecka oraz rodziców bez wątpienia oddziałuje na czytelniczą wyobraźnię.

S.K. Tremayne w mistrzowskim stylu bawi się z odbiorcą w kotka i w myszkę. Pisarz podsuwa wiele fałszywych tropów, a koniec końców prawda o wydarzeniach sprzed roku okazuje się nie tylko szokująca, ale przede wszystkim trudna do zrozumienia przez bohaterów tej historii. 

,,Bliźnięta z lodu" to udany thriller, pełen wielu zaskakujących zwrotów akcji, skupiony wokół traumatycznego wydarzenia. Książkę czyta się dobrze, ale są też fragmenty nieco nużące. Poza tym postacie głównych bohaterów zachowują się momentami arealnie. Jednak klimat tej powieści i chęć poznania prawdy rekompensują wszystkie mankamenty historii wykoncypowanej przez autora z Wysp Brytyjskich.

Jeśli szukacie dobrej powieści gatunkowej, to ,,Bliźnięta z lodu" powinny zaspokoić wasz czytelniczy gust. Polecam!

Moja ocena: 7/10


,,Bliźnięta z lodu"

S.K. Tremayne

Tłum. Robert Kędzierski

Liczba stron: 336.


Dziękuję bardzo Wydawnictwu Czarna Owca za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.







września 27, 2020

września 27, 2020

Robert Ziębiński - Lockdown

Robert Ziębiński - Lockdown
Pandemia koronawirusa trwa w najlepsze. Bez wątpienia to, co obecnie dzieje się na świecie ma ogromny wpływ na wszystkie dziedziny naszego życia. Także na polu literackim pojawia się wiele opracowań na temat tego zjawiska. Stan, w jakim egzystujemy wykorzystują również w swoich książkach pisarze tworzący literacką fikcję. Robert Ziębiński akcję swojej najnowszej powieści umieścił w czasie szalejącej epidemii. ,,Lockdown" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Czy wplecenie pewnej cząstki rzeczywistości do thrillera okazało się udanym konceptem literackim?

Wydaje się, że Olga ma wszystko, by czuć się osobą spełnioną. Kobieta należy do najbogatszych ludzi w kraju. Na niemal każdym kroku osiąga sukces. Wkrótce jej zasoby majątkowe mają się powiększyć, bowiem lada chwila zostanie otwarta przez nią największa galeria handlowa w Europie. Nagle jednak jej życie wywraca się do góry nogami. Nieznani sprawcy porywają jej córkę, a rząd w tym samym czasie nakłada na społeczeństwo restrykcje z powodu szalejącej epidemii śmiercionośnego wirusa. Olga przy pomocy swojego kierowcy Karola musi zmierzyć się z niebezpiecznym wrogiem. Czy uda jej się uratować córkę? 

Jak tylko zapoznałem się z zapowiedzią tej książki, to ta pozycja znalazła się na liście powieści, które muszę przeczytać. Rozpoczynając lekturę ,,Lockdownu" liczyłem na trzymającą w napięciu fabułę i akcję pędzącą w ekspresowym tempie. Z całą pewnością jest to historia, którą wręcz połyka się. Krótkie rozdziały, liczne dialogi i zmieniający się krajobraz dodają dynamizmu tak wykoncypowanej fabule. Przez większą część thrillera towarzyszy czytelnikowi napięcie, ale są fragmenty, które w mojej ocenie nieco spowalniają akcję. 

Po mocnym początku sama próba uratowania córki i towarzyszące temu okoliczności nie wywarły na mnie aż tak dużego wrażenia. Miałem nadzieję, że autor pójdzie za ciosem i utrzyma taki poziom napięcia do ostatnich wersów, ale niestety nie do końca mu się to udało. Finalna odsłona ,,Lockdownu" nie wywołała jakiegoś spustoszenia w mojej głowie. Czekałem na efekt wow. Zdecydowanie zabrakło mi w tym wszystkim czegoś więcej. 

Podobało mi się umieszczenie akcji w czasie obostrzeń związanych z epidemią. Niektóre fragmenty, opisujące przebieg lockdownu zostały nieco przerysowane, ale przedstawiony obraz ludzkich zachowań zdecydowanie działa na wyobraźnię czytelnika.

Główni bohaterowie tej historii to postacie wyraziste, silne wewnętrznie. Olga, pomimo swojej pozycji zawodowej, nie traci nadziei i podąża śladami Karola, napotykając po drodze bezwzględnych mafiosów.

Dużym minusem dla mnie była struktura dialogów, które są istotnym komponentem tej powieści. Czasami nie wiedziałem, kto wypowiada daną frazę. Pewne zdania czytałem dwa razy i to zdecydowanie wpływa na jakość ,,Lockdownu".

,,Lockdown" to niezły thriller, który mógłby odnieść sukces jako wersja kinowa. Liczyłem jednak na zdecydowanie większe emocje. Generalnie mam mieszane odczucia. 

Moja ocena: 5,5/10


Robert Ziębiński
,,Lockdown"
wyd. Kobiece
Premiera: 02.09. 2020 roku
Liczba stron: 402.



Dziękuję bardzo Wydawnictwu Kobiecemu za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.





września 15, 2020

września 15, 2020

Max Czornyj - Zimny chirurg

Max Czornyj - Zimny chirurg

Od pewnego czasu mam coraz więcej uwag do książek Maxa Czornyja. Moim zdaniem autor skupił się bardziej na ilości niż na jakości wydawanych powieści. Dlatego też nie sięgam po wszystkie jego nowe pozycje. Jednak nie mogłem przejść obojętnie obok ,,Zimnego chirurga" - sfabularyzowanej historii ukazującej oblicze Edmunda Kolanowskiego. Czy w tej odsłonie Czornyj jest wart polecenia?

Edmund Kolanowski zapisał się w historii kryminalistyki jako jeden z najbardziej odrażających zbrodniarzy. Poznański nekrofil i morderca jest bohaterem wielu książek i studium poświęconych mrocznej naturze istoty ludzkiej. Max Czornyj w innowacyjnej formie ukazuje losy człowieka, który siał postrach na ulicach Poznania w latach 70. i 80. XX wieku.

To nie pierwsza taka literacka próba Maxa Czornyja. W zeszłym roku autor ukazał w sfabularyzowanej formie historię polskiego kanibala Józefa Cyppka. Tamta pozycja nie do końca mnie jednak przekonała. Zwłaszcza słabo została przedstawiona część poświęcona wojnie i jej negatywny wpływ na psychikę głównego bohatera. Tym razem w mojej ocenie pisarz wyciągnął wnioski i napisał zdecydowanie lepszą pod względem jakościowym książkę. Nie jest to jednak pozycja dla każdego. Absolutnie nie polecam ,,Zimnego chirurga" odbiorcom o wrażliwej osobowości. Czornyj w swoim stylu opisuje całe spektrum obrzydliwych wyczynów Edmunda Kolanowskiego. Odrażające są zwłaszcza sceny, w których mężczyzna poddaje się swojej ulubionej czynności - obcowania ze zmarłymi niewiastami. Sugestywne i jednocześnie działające na wyobraźnię są bezpośrednie zwroty kierowane przez Edmunda do czytelników, a przede wszystkim do płci pięknej.

Historia Kolanowskiego przedstawiona przez Czornyja jest przekonująca. Autor swoimi oczami ukazuje psychikę i modus operandi niezwykle odrażającej postaci. Ta książka udowodnia, że rzeczywistość jest czasami bardziej przerażająca od fikcji. 

Co prawda nie jest to książka, z którą przyjemnie spędzicie czas, ale jest to udane studium ukazujące mroczną stronę człowieka. Tak naprawdę taka osoba może znajdować się blisko nas. Książka Czornyja to pewien rodzaj przestrogi dla wszystkich tych, którym wydaje się, że takie postacie nie stanowią zagrożenia. 

Jedynym mankamentem w tej historii jest według mnie dość oszczędna ilość oryginalnych fragmentow, pochodzących z protokołów przesłuchań Kolanowskiego. Czornyj co prawda wskazał w posłowiu, że ze względu na pandemię koronawirusa miał ograniczony dostęp do wielu źródeł, ale nie jest to jednak usprawiedliwienie. Książka mogła przecież pojawić się na rynku wydawniczym w późniejszym terminie. Szkoda, że pisarz nie postarał się o bardziej dogłębny research.

Jeśli szukacie książki, której lektura wstrząśnie waszym całym ciałem, to polecam sięgnąć po ,,Zimnego chirurga". Ostrzegam jednak, że nie jest to książka dla wszystkich. 


Moja ocena: 7/10


Max Czornyj

,,Zimny chirurg"

wyd. Filia

Premiera: 02.09.2020 r.

Liczba stron: 336.



Dziękuję bardzo Wydawnictwu Filia za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.







września 11, 2020

września 11, 2020

Paris, Mackintosh, Hannah, Brown - Dublerka

Paris, Mackintosh, Hannah, Brown - Dublerka
Zdarza wam się często sięgać po książki pisane wspólnie przez dwóch lub więcej autorów? Ja rzadko wybieram takie pozycje, bo zazwyczaj okazuje się, że tego typu praca zbiorowa nie do końca wpisuje się w mój gust. Z dużą jednak ciekawością i z lekką obawą przystąpiłem do lektury powieści ,,Dublerka". To thriller napisany przez cztery bestsellerowe autorki - B.A. Paris, Clare Mackintosh, Sophie Hannah i Holly Brown. Czy z tego mikstu wyszła udana książka? Czy też w tym przypadku sprawdziło się powiedzenie, gdzie kucharek sześć (tu cztery), tam nie ma co jeść (czytać)?


W jednej z prestiżowych akademii sztuk scenicznych dochodzi do pewnych nieporozumień pomiędzy czterema koleżankami. Już w zeszłym roku Jess była nękana przez Ruby. Od tamtego incydentu ich relacje się jednak poprawiły, ale wszystko zmienia się w momencie pojawienia się w szkole nowej uczennicy. W tym dniu w szafce należącej do Jess ktoś umieścił dość makabrycznie prezentującą się pozytywkę. Główną podejrzaną wydaje się Ruby. Swoje śledztwo rozpoczynają matki zainteresowanych dziewczyn. Każda z nich skrywa jakąś tajemnicę. Kto jest winowajcą w tej niecodziennej rozgrywce, która odbywa się w murach prestiżowej szkoły?

Historia wymyślona przez cztery autorki miała być początkowo słuchowiskiem podzielonym na odcinki. I zapewne gdybym sięgnął po wersję audio, to inaczej odebrałbym tę pozycję. Sam pomysł na fabułę zaintrygował mnie do tego stopnia, że chętnie pokonywałem kolejne strony książki. Niestety realizacja tego konceptu nie do końca spełniła moje oczekiwania. W ogóle nie wiem, dlaczego głównymi bohaterkami w ,,Dublerce"były matki uczennic. Ich zachowanie, chęć udowodnienia swojej wyższości sprawił, że po jakimś czasie miałem ochotę zakończyć przedwcześnie lekturę ,,Dublerki". Szkoda, że pisarki nie skupiły się bardziej na zainteresowanych dziewczynach, a zwłaszcza nie dokonały dogłębnej analizy ich stanu emocjonalnego.

Czytając tę książkę miałem wrażenie, że autorki nie do końca przemyślały spójność przedstawionej historii. 
Niektóre kwestie przytaczane przez jedną wykluczają się w kolejnym rozdziale autorstwa drugiej pisarki.

Poza tym wydarzenia przedstawione w ,,Dublerce" nie trzymają w napięciu. Działania sprawcy nie są jakieś wyszukane, a dość nietypowe reakcje matek sprawiają, że zamiast emocji odczuwałem jakiś rodzaj znużenia. 

Na plus zasługuje zakończenie, które zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych elementów świata przedstawionego. Tak naprawdę ta historia ma dwa mocne punkty - początek i koniec. To, co powinno być atutem dobrej książki, czyli rozwinięcie w mojej opinii nie spełniło swojej roli.

Jeśli lubicie thrillery o dość lekkim natężeniu emocjonalnym, to ,,Dublerka" powinna was zadowolić. Mnie ten pomysł czterech bestsellerowych autorek nie przekonał.

Moja ocena: 4,5/10


B.A. Paris, Clare Mackintosh, Sophie Hannah, Holly Brown
,,Dublerka"
wyd. Albatros
tłum. Maria Olejniczak-Skarsgard
Liczba stron: 382.
Premiera: 29.07. 2020 roku.



Dziękuję bardzo Wydawnictwu Albatros za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.







września 09, 2020

września 09, 2020

Krzysztof Domaradzki - Sprzedawca

Krzysztof Domaradzki - Sprzedawca

Po twórczość Krzysztofa Domaradzkiego miałem zamiar sięgnąć już jakiś czas temu. W pierwszej kolejności chciałem przeczytać napisaną przez niego trylogię łódzką (,,Detoks", ,,Trans", ,,Reset"). Kiedy jednak wydawnictwo Czarna Owca zapowiedziało nowy tytuł autora postanowiłem zapoznać się z piórem pisarza, sięgając po ,,Sprzedawcę". Wiele wręcz entuzjastycznych opinii o tej pozycji zachęciło mnie do przesunięcia tej książki na listę powieści do przeczytania na już. Czy i tym razem moje odczucia są zbieżne z recenzjami innych odbiorców?

Kacper Berger jest człowiekiem sukcesu. Młody mężczyzna nie narzeka na brak pieniędzy, jest zatrudniony w prestiżowej firmie na intrantnym stanowisku. Nie ma problemów z nawiązywaniem bliższych relacji z płcią przeciwną. Kacper jednak posiada także drugą twarz. Mężczyzna uwielbia znęcać się fizycznie i psychicznie nad kobietami. Do pewnego momentu jego mordercze czyny uchodzą mu jednak na sucho. Kacper jest przekonany o swojej wyższości nad innymi osobnikami, dlatego też nie boi się, że organy ścigania trafią na jego ślad. Po drugiej jednak stronie jest komisarz Maria Falk. Policjantka, której życie nie rozpieszcza, znajduje się coraz bliżej dotarcia do ukrywającego się wśród warszawskiej elity Kacpra Bergera.

Jaka była moja pierwsza reakcja po przeczytaniu ostatniego zdania ,, Sprzedawcy"? Uff, w końcu dotarłem do mety. Ta powieść po prostu mnie zmęczyła. Dawno nie czytałem tak nużącej książki. Gdybym wytrwał w swoim postanowieniu, to zapewne w połowie porzuciłbym lekturę ,,Sprzedawcy". Zupełnie nie przypadł mi do gustu sposób prowadzenia narracji. Zwłaszcza mam tutaj na myśli wszechwiedzącą rolę Kacpra Bergera, który wkracza do umysłu Marii Falk i doskonale wie, co dzieje się w glowie policjantki. Dla mnie to trochę absurdalny pomysł. Poza tym ta historia nie jest w ogóle zaskakująca. Przez całą powieść nie odczuwałem towarzyszącego mi często napięcia przy tego typu pozycjach. Fabuła wykoncypowana przez Krzysztofa Domaradzkiego nie jest innowacyjna. Od początku miałem wrażenie, że czytam kalkę diabelskiej serii Adriana Bednarka. Najsłabszym jednak elementem tej książki jest przewidywalność. Kolejne kroki głównego bohatera są łatwe do rozszyfrowania i stąd też pojawiło się przy okazji tej książki wspomniane już odczucie znużenia.

Ta książka ma także kilka mocnych punktów. Krzysztof Domaradzki wykreował intrygujących bohaterów. Kacper Berger to ciekawa postać. Nie pamiętam, żebym wcześniej na kartach powieści spotkał tak cynicznego, tak pewnego siebie bohatera. Na uwagę zasługuje również kreacja komisarz Marii Falk. Urzekł mnie jej upór i pomimo wszelkich przeciwności pragnienie dotarcia do tożsamości sprawcy.

W mojej opinii ,, Sprzedawca" to powieść z niewykorzystanym potencjałem. Nie wiem, może w niewłaściwym momencie życia sięgnąłem po tę książkę. Ze względu na wysoki poziom znużenia, jaki odczuwałem w toku lektury, nie mogę wam polecić tego tytułu. Mam nadzieję, że kolejne książki autora bardziej przypadną mi do gustu.

Moja ocena: 4/10



    Krzysztof Domaradzki
   ,,Sprzedawca"
   wyd. Czarna owca
   Premiera: 15.07. 2020 roku.
   Liczba stron: 576.


Dziękuję bardzo Wydawnictwu Czarna owca za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.




września 08, 2020

września 08, 2020

Victoria Selman - Krew za krew

Victoria Selman - Krew za krew

Przystępując do lektury debiutanckiej książki danego autora kieruję się trochę innymi kryteriami przy końcowej ocenie. Często też daję pisarzom drugą szansę, nawet jeśli powieść nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia. Jakiś czas temu miałem przyjemność zapoznać się z premierową książką brytyjskiej twórczyni Victorii Selman. Czy ,,Krew za krew" to rzeczywiście udane połączenie ,,Milczenia owiec" i ,,Mindhuntera"?

Profilerka Ziba MacKenzie uczestniczy w wypadku podmiejskiej kolejki. Kobieta pomaga innym ofiarom tej katastrofy. Jedna z umierających pasażerek przekazuje Zibie tajemniczą wiadomość. Chwilę po tym wydarzeniu Londynem wstrząsa makabryczna zbrodnia. Niezidentyfikowany sprawca masakruje ciało i pozostawia na nim charakterystyczny podpis. Modus operandi zabójcy przypomina działalność seryjnego mordercy, który siał spustoszenie w Londynie przed 25 laty. Ziba zostaje poproszona o dołączenie do grupy śledczej. Czy uda jej się znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego sprawca zaatakował po tak długim czasie? Czy słowa wypowiedziane przez umierającą kobietę mają jakieś znaczenie w tej sprawie?

Z całą pewnością debiutancka pozycja Victorii Selman niezupełnie oddaje klimat ,,Milczenia owiec" i ,,Mindhuntera". ,,Krew za krew" odbiega poziomem od tych klasycznych powieści. Nie jest to jednak książka, którą należy wrzucić do worka o nazwie słaba. Selman umiejętnie buduje akcję. Z każdą kolejną stroną napięcie rośnie, a interesujące zwroty wydarzeń sprawiają, że trudno oderwać się od tak wykoncypowanej fabuły. Ciekawie również została wykreowana postać głównej bohaterki. Ziba to kobieta o ponad przeciętnej inteligencji. Potrafi wejść w umysł sprawcy i nigdy nie poddaje się. Jest to osobowość wyrazista. Ziba podejmuje walkę nie tylko z trudnym do rozszyfrowana seryjnym mordercą, ale przede wszystkim musi ujarzmić demony przeszłości. 

O ile postać Ziby została udanie wykreowana przez autorkę, o tyle sprawca nazywany Kastratorem w moim odczuciu został przerysowany. Jego zachowanie i odwoływanie się do religii jest wtórne. To kolejny typ fanatycznego bohatera. Muszę również zwrócić uwagę na pewien ważny aspekt, a mianowicie sposób poprowadzenia fabuły i końcowe rozwiązanie tej historii. Finalna odsłona tej powieści i zamysł powiązania przeszłości z teraźniejszością są oderwane od rzeczywistości. Według mnie w codziennym życiu nie jest możliwy aż taki zbieg okoliczności i taka ilość błędów popełniona w toku śledztwa.

,,Krew za krew", pomimo kilku słabszych elementów jest jednak udanym debiutem prozatorskim Victorii Selman. Na pewno sięgnę po następne pozycje autorki. ,,Krew za krew" to interesująca rozrywka kryminalna na jesienne wieczory. Z małymi zastrzeżeniami polecam!

Moja ocena: 6/10


Victoria Selman
,,Krew za krew"
wyd. Czarna owca
tłum. Dorota Pomadowska
Premiera: 17.06. 2020 roku.
Liczba stron: 432.


Dziękuję bardzo Wydawnictwu Czarna Owca za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.





września 02, 2020

września 02, 2020

Przemysław Żarski - Blizna

Przemysław Żarski - Blizna

,,Ślad'' dość długo czekał na swoją kolej, co ostatecznie okazało się błędem. Pierwsza część kryminalnych przygód Roberta Krefta wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Dlatego też jeszcze przed oficjalną premierą zapoznałem się z drugą odsłoną serii ,,Blizna''. Czy autor po udanym początku cyklu poradził sobie z kontynuacją?

W pierwszym dniu nowego roku śledczy nie mogą pozwolić sobie na odpoczynek. W zaniedbanej stodole jedna z mieszkających w pobliżu kobiet znajduje okaleczone zwłoki młodej dziewczyny. Niedaleko od tego miejsca w samochodzie należącym do Błażeja Urygi budzi się inna kobieta, która także była dręczona w tym pomieszczeniu gospodarczym. Co ma z tym wspólnego podopieczny komisarza Roberta Krefta? Jaki związek z tą sprawą może mieć przeszłość głównego bohatera?

Jeśli zamierzacie rozpocząć czytanie tego cyklu od tej części, to zdecydowanie odradzam wam ten pomysł. Zarówno bowiem wątki kryminalne, jak i obyczajowe łączą się ze sobą i naprawdę warto najpierw zapoznać się z treścią ,,Śladu''. Premierowa odsłona serii przypadła mi do gustu. Z kolei ,,Ślad'' to jeden z lepszych kryminałów, które przeczytałem w tym roku. To nie tylko powieść z rewelacyjnie wykoncypowaną zagadką kryminalną i ciekawymi zwrotami akcji, ale także z wyraźnym przesłaniem, że od błędów przeszłości nie można uciec.

Na duży plus zasługują zwłaszcza retrospekcje. Wydarzenia z czasów dzieciństwa Krefta wskazują na jego bolesną przeszłość, a także odkrywają pewne grzechy skrywane przez komisarza. Teraźniejszość łączy się z czasami minionymi, a przed czytelnikiem wyłania się zaskakująca prawda. Końcówka ,,Śladu'' trzyma w napięciu, ale zakończenie może być dla niektórych rozczarowujące. Autor oczywiście nie odsłania wszystkich tajemnic i powieść finiszuje w momencie, w którym tak naprawdę jeszcze wiele zagadek pozostaje do odkrycia. Oj będzie się działo w trzeciej części cyklu.

Ten kryminał nie byłby jednak tak dobry, gdyby zabrakło w nim Roberta Krefta. To świetnie skonstruowany bohater. Zupełnie nie przypomina on typowego komisarza z prozy gatunkowej. Jest to zwyczajny facet z problemami i dlatego też od początku zyskał moją sympatię. 

Jeśli jeszcze zastanawiacie się, czy ta seria jest dla was, to nie dajcie się dłużej namawiać! Po raz kolejny zgadzam się z Robertem Małeckim. Tak, ten kryminał jest nieodkładalny. Polecam!

Moja ocena: 7,5/10



Przemysław Żarski

,,Blizna''

wyd. Czwarta Strona

Premiera: 02.09.2020 roku

Liczba stron: 464.


Dziękuję bardzo Wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.




września 01, 2020

września 01, 2020

Marcel Moss - Nie wiesz wszystkiego

Marcel Moss - Nie wiesz wszystkiego

Jeszcze nie tak dawno otrzymałem egzemplarz recenzencki premierowej powieści Marcela Mossa ,,Nie odpisuj''. Wówczas nie spodziewałem się, że w tak krótkim czasie ukażą się kolejne książki autora. Twórca popularnego profilu ,,Zwierzenie'' doskonale odnajduje się w konwencji thrillera. Każda następna jego powieść oprócz wciągającej fabuły oferuje coś niezwykle istotnego, a mianowicie ukazuje dogłębnie jakiś problem społeczny. Nie inaczej jest z czwartą książką pisarza ,,Nie wiesz wszystkiego''.  

Uczniowie dobrego warszawskiego liceum są w szoku, po tym jak dowiadują się o śmierci Otylii i Adama. Wszystko wskazuje na to, że młodzi ludzie popełnili samobójstwo. Większość uczniów obwinia o wszystko Otylię, która uchodziła za wyrzutka. Z kolei Adam był jednym z najpopularniejszych uczniów w szkole. Co w takim razie połączyło te dwie rożne osoby i co skłoniło ich do podjęcia tak radykalnego kroku?  zagadkę spróbuje rozwiązać przyjaciółka Otylii, Marta. Dziewczyna jest zdeterminowana, by poznać prawdę. Ktoś podsyła jej tajemnicze wiadomości, informujące, że nie wie wszystkiego o śmierci nastolatków.

Marcel Moss po raz kolejny udowodnił, że jak mało kto, potrafi napisać wciągający thriller. W przypadku ,,Nie wiesz wszystkiego'' nie jest najważniejsza jednak sama zagadka kryminalna czy zaskakujące zwroty akcji. W mojej ocenie na pierwszy plan wysuwa się tematyka poruszona przez autora. Moss ustami poszczególnych bohaterów wskazuje na ważne problemy, z jakimi w codziennym życiu muszą zmagać się młodzi ludzie. Historie przedstawione w tej książce są wstrząsające. Autor zwraca uwagę na zjawisko hejtu, na brak porozumienia między nastolatkami a ich rodzicami, a także na problem z akceptacją własnej seksualności. Jest to bogate studium okresu dojrzewania. 

Książka daje do myślenia i pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami, na które często trudno znaleźć odpowiedź. Z całą pewnością powinna być obowiązkową lekturą dla nastolatków. Może wówczas część młodych ludzi zrozumiałaby, ze wiele trudności można przezwyciężyć. Wystarczy powierzyć swoje troski komuś zaufanemu, otworzyć się na drugą osobę i postarać się pokonać przeszkody. 

Sama zagadka kryminalna jest przewrotna, zaskakująca. Zupełnie nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy. Końcówka jak u Mossa wbija w fotel i stanowi zapowiedź do drugiej części. Już nie mogę doczekać się kontynuacji ,,Nie wiesz wszystkiego''!

Z książki na książkę Marcel Moss pisze coraz lepiej! Jestem pod ogromnym wrażeniem! Polecam! 


Moja ocena: 8,5/10



Marcel Moss

,,Nie wiesz wszystkiego''

wyd. Filia

Premiera: 12.08.2020 roku

Liczba stron: 383.


Dziękuję bardzo Filia Mroczna Strona za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.



sierpnia 28, 2020

sierpnia 28, 2020

Marek Stelar - Blizny

Marek Stelar - Blizny

Po książki Marka Stelara chciałem już sięgnąć jakiś czas temu, ale dziwnym trafem nie udało się. Słyszałem wiele pozytywnych opinii o twórczości autora, więc kiedy otrzymałem egzemplarz recenzencki jego najnowszej powieści ,,Blizny'', nie wahałem się nawet przez chwilę i od razu przystąpiłem do lektury. Czy nazwisko Stelar dołączyło do listy moich ulubionych polskich pisarzy?

Nadkomisarz Tomasz Rędzia ze szczecińskiej Komendy Policji zostaje wezwany na plac budowy, gdzie odnaleziono zwłoki w dość zaawansowanym stanie rozkładu. Śledztwo, za które odpowiada, prowadzi do jego szkolnych lat i pewnej wycieczki klasowej, zakończonej tragedią. Czy rzeczywiście ofiara miała jakiś związek z wydarzeniami sprzed 26 laty?

Po przeczytaniu pierwszych stu stron miałem wrażenie, że to kolejny z tych przegadanych kryminałów, o którym szybko zapomnę. Na szczęście czasami moje przypuszczenia nie sprawdzają się. Tak było w przypadku tej historii. Wprowadzenie wątku z przeszłości i logiczne połączenie minionych wydarzeń z teraźniejszością zaciekawiło mnie do tego stopnia, że musiałem poznać rozwiązanie tej mrocznej zagadki. Autor potrafi umiejętnie wyprowadzić czytelnika w pole. Stelar podsuwa wiele mylnych tropów, a ostatecznie puenta tego skomplikowanego śledztwa jest zaskakująca. 

,,Blizny'' to nie tylko wciągająca i trzymająca w napięciu historia. To także rewelacyjnie wykreowani bohaterowie. Postacie stworzone przez autora są realistyczne. Posiadają wiele przywar ludzkich i muszą zmagać się z trudami życia codziennego. Główny bohater, nadkomisarz Tomasz Rędzia, to niezwykle oryginalna osobowość - niepokorny typ, pełen sprzeczności.

Marek Stelar napisał naprawdę mocny, wyrazisty kryminał. Jeśli dawno nie czytaliście dobrej książki, to warto zapoznać się z tym tytułem. Już niedługo zamierzam nadrobić zaległości i wyjąć z półki ,,Intruza'' - tegoroczną powieść autora. Liczę na kolejne emocje w wykonaniu Maka Stelara. Polecam!

Moja ocena: 8/10



Marek Stelar

,,Blizny''

wyd. Filia 

Premiera: 2 września 2020 roku

Liczba stron: 398.



Dziękuję bardzo Filia Mroczna Strona za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.




Copyright © 2016 Kryminalny Świat , Blogger