października 01, 2018

października 01, 2018

Remigiusz Mróz - Kontratyp

Powieści z Chyłką i Zordonem należą do najpopularniejszych serii książkowych wydawanych w naszym kraju. We wrześniu nakładem wydawnictwa Czwarta Strona pojawiła się na półkach księgarskich ósma część wchodząca w skład tego cyklu - ,,Kontratyp''. Moja przygoda z mecenas Chyłką i jej nieodłącznym towarzyszem zakończyła się już po dwóch częściach i byłem przekonany, że nie wrócę do śledzenia ich dalszych perypetii. Ze względu jednak na ciekawie zapowiadający się ,,Kontratyp'' postanowiłem, bez przestrzegania chronologii, zapoznać się z najnowszą powieścią Remigiusza Mróza. Zdawałem sobie oczywiście sprawę, że część wydarzeń, związanych zwłaszcza z życiem głównych bohaterów będzie dla mnie stanowiła zagwozdkę, ale przed przystąpieniem do lektury ,,Kontratypu'' nastawiłem się przede wszystkim na wartość elementów kryminalnych w tej powieści. Czy intryga wykoncypowana przez Mroza przypadła mi do gustu?


Podczas próby wejścia na Annapurnę, jeden z najniebezpieczniejszych szczytów świata, dochodzi do tragedii. Z trójki alpinistów udaje się przeżyć tylko Klarze. Po jakimś czasie kobieta zostaje znaleziona na granicy nepalsko-tybetańskiej. Śledczy uważają, że to ona miała bezpośredni wpływ na śmierć swoich towarzyszy. Po powrocie do kraju obrończynią Klary zostaje Chyłka. Charyzmatyczna pani mecenas podejmuje się tego wyzwania z powodu gróźb ze strony niezidentyfikowanego napastnika, który prawdopodobnie ma związek z jej przeszłością. Czy Klara Kabelis była w stanie zamordować dwóch swoich kolegów, wspinających się na Annapurnę? Jak potoczą się dalsze, wspólne losy Chyłki i Zordona? Do czego posunie się kobieta, by uwolnić od zarzutów swoją klientkę?

Rozpoczynając lekturę ,,Kontratypu'' nie miałem jakichś wielkich wymagań. Dwie pierwsze części tej serii nie sprawiły, że stałem się fanem Chyłki i Kordiana, stąd też miałem małą nadzieję, że ,,Kontratyp'' nieco zmieni mój punkt widzenia. I rzeczywiście sama historia kryminalna wymyślona przez Mroza w tej odsłonie cyklu zaskoczyła mnie na plus. Fabuła została tak poprowadzona przez autora, że trudno rozszyfrować, kto w tej sprawie pociąga za sznurki. Finalne fragmenty wywołały w mojej głowie całkowite spustoszenie i mimo kilku uwag, które zaniżyły końcową ocenę książki,  raczej sięgnę po kolejną część losów Chyłki i Zordona.

Zdecydowanie po stronie plusów należy zapisać sam pomysł na fabułę. Mróz postanowił nawiązać do wypraw alpinistycznych i niebezpieczeństw związanych z tym rodzajem przygody. Autor poprzez swoją powieść chciał oddać cześć tym wszystkim, którzy w imię miłości do gór, w zarażaniu innych pasją, oddali swoje życie. Niestety, ale tak dobrze wymyślona fabuła straciła nieco na jakości przez wątek górski. Opisana przez opolskiego pisarza wyprawa Chyłki na Annapurnę jest pewnym rodzajem fikcji wplecionej w literaturę fikcyjną. Rozumiem, że książki Mroza, pomimo nawiązywania do rzeczywistych wydarzeń, są wytworem jego wyobraźni i stanowią formę pewnej rozrywki, ale nie powinno się tworzyć aż tak mało realnych obrazów! Chyłka błądząca sama na wysokości 5 tysięcy metrów nad poziomem morza, bez żadnego przygotowania fizycznego i odpowiedniej aklimatyzacji - chyba nikt o zdrowych zmysłach nie jest w stanie wyobrazić sobie takiej sytuacji. Dla mnie osobiście wykreowane w powieściach wydarzenia powinny być opisane tak, by oddać jak najdokładniej klimat towarzyszący ludzkim zmaganiom  w prawdziwym życiu. Rozdziały, które rozgrywają się w nepalskich górach są zaprzeczeniem tego, czego oczekuje od literatury. Książki mają bowiem nie tylko służyć za rozrywkę, ale także uczyć. Zdecydowanie wyprawa pani adwokat na Annapurnę nie powinna uchodzić za walor natury dydaktycznej.

,,Kontratyp'' to powieść, która z jednej strony zaskakuje innowacyjną zagadką kryminalną, a z drugiej rozczarowuje pewnymi rozwiązaniami fabularnymi. Duet Chyłka i Zordon w dalszym ciągu stanowi idealne połączenie. Ich wzajemne docinki, pełne elementów komicznych są istotnym wyróżnikiem tej serii, która zdobyła w naszym kraju wielu zwolenników. Już niebawem na fali popularności przygód Chyłki i Zordona pojawi się na ekranach telewizorów serial, stworzony na podstawie książek. Mam nadzieję, że wątek górski zostanie przez scenarzystów potraktowany bardziej poważnie, a co najważniejsze bardziej wiarygodnie. Dla mnie jako miłośnika kryminałów niezwykle ważna jest sama intryga. W przypadku tej powieści postać negatywna niemal do końca pozostaje anonimowa i trudno rozszyfrować jej prawdziwą tożsamość. ,,Kontratyp'' zatem jako przykład literatury gatunkowej nie odbiega od innych, udanych powieści, wpisujących się w tę konwencję. Polecam wszystkim fanom, lubującym się w interesujących zagadkach kryminalnych, odradzam tym, którzy liczą na coś więcej.



,,Kontratyp''
Remigiusz Mróz
wyd. Czwarta Strona
Premiera: 19 września 2018 roku.
Liczba stron: 531.







Dziękuję bardzo Wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.







Copyright © 2016 Kryminalny Świat , Blogger