sierpnia 05, 2018

sierpnia 05, 2018

Remigiusz Mróz - Hashtag

Remigiusz Mróz to jeden z najbardziej znanych i najchętniej czytanych autorów młodego pokolenia. Pisarz, mając 31 lat może pochwalić się już ponad trzydziestoma wydanymi powieściami. Jedni określają go mianem fenomenu, inni wręcz przeciwnie zarzucają mu, że bardziej skupia się na ilości niż na jakości sygnowanych swoim nazwiskiem książek. Ja osobiście mam ambiwalentny stosunek do twórczości Mroza. Nie czekam co prawda z utęsknieniem na jego powieści, ale nie mogę zgodzić się z osobami, które delikatnie rzecz ujmując, na każdym kroku atakują pisarza za jego ,,masową produkcję'', dyskredytując już na wstępie każdą kolejną powieść, mającą wyjść spod pióra Mroza. Często mam wrażenie, że większość jego oponentów, nawet nie sięgnęła po żadną książkę autorstwa opolanina. O powieści, o której chcę wam dzisiaj napisać, było już głośno na dwa miesiące przed jej premierą. List wystosowany do Mroza przez Jakuba Ćwieka, spotkał się z różnymi reakcjami i przez kilka dni treść tego wystąpienia krążyła po internecie. Ostatecznie w moim przekonaniu ten list okazał się znakomitą reklamą kolejnej książki Remigiusza, po którą z przyjemnością sam sięgnąłem. W lipcu nakładem wydawnictwa Czwarta Strona ukazał się thriller psychologiczny ,,Hashtag''. Czy najnowsza pozycja napisana przez Mroza to coś, co zaskakuje swoją innowacyjnością, czy wręcz przeciwnie - następna książka, która nic nowego nie wnosi do literatury popularnej?


Tesa jest osobą, która żyje w swoim zamkniętym świecie. Ze względu na otyłość rzadko opuszcza cztery ściany mieszkania i nie nawiązuje bliższych przyjaźni. W każdej chwili może jednak liczyć na wsparcie swojego męża i to pozwala jej w jakiś sposób zapomnieć o powracających co jakiś czas myślach samobójczych. Pewnego dnia Tesa otrzymuje wiadomość, z treści której wynika, że w paczkomacie czeka na nią przesyłka. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kobieta w ostatnim czasie nic nie zamawiała. Okazuje się, że w zaadresowanej na jej dane paczce znajduje się tajemnicza kartka z hashtagiem apsyda. Wkrótce to hasło pojawia się na łamach twittera i jest używane przez osoby, które zostały uznane za zaginione albo już od jakiegoś czasu nie żyją. Kto jest nadawcą tej niezwykle intrygującej przesyłki? Jaką rolę w tej grze ma odegrać postać Tesy? Czy rzeczywiście osoby posługujące się tajemniczym hashtagiem zaginęły?

Thriller psychologiczny to gatunek, który obecnie przeżywa rozkwit nie tylko w naszym kraju, ale przede wszystkim zagranicą. W tej konwencji powstało już tyle dzieł literackich, że autorzy mają coraz trudniejsze zadanie, by znaleźć jakiś niszowy temat, który wywoła spustoszenie w głowach przyszłych czytelników. Dla mnie osobiście dobry thriller to taki, który od początku do końca trzyma odbiorcę w napięciu, wyróżniają go interesujące psychologicznie portrety głównych bohaterów, a niespodziewane zakończenie sprawia, że trudno po odłożeniu książki znaleźć słowa, które wyraziłyby nasze myśli o tak wykoncypowanej fabule. W mojej ocenie wszystkie te cechy można znaleźć w najnowszej powieści Mroza.

,,Hashtag'' to powieść, od której naprawdę trudno oderwać się. Akcja książki co prawda nie toczy się w ekspresowym tempie, ale ilość twistów, niespodziewanych zwrotów fabularnych sprawiła, że z wypiekami na twarzy przerzucałem kolejne strony thrillera. Powieść została przedstawiona z dwóch perspektyw. Z jednej strony poznajemy historię za sprawą Tesy (narracja pierwszoosobowa). Z drugiej strony kolejne rozdziały zostały przedstawione oczami narratora trzecioosobowego. Dopiero w finalnej części lektury te dwa światy zostały ze sobą zespolone, tworząc spójną całość - z zaskakującym i oryginalnym rozwiązaniem, które wprawi w osłupienie niejednego czytelnika.

We wcześniejszych powieściach Mroza nie do końca podobał mi się sposób budowania postaci. Zazwyczaj bohaterowie jego książek byli ukazywani dość powierzchownie. Bardziej autor skupiał się na zarysowaniu interesującej fabuły, zapominając o odpowiednim zaakcentowaniu tworzących ten świat bohaterów - z ich zaletami i wadami. W przypadku ,,Hashtagu'' nastąpiła wyraźna zmiana w tym elemencie literackiego rzemiosła. Tesa, główna protagonistka powieści, to postać, która została zbudowana na zasadzie sprzeczności. Jest to kobieta wyróżniająca się ponadprzeciętną inteligencją, nie potrafiąca sobie jednak poradzić z trudami życia codziennego i świadomością swoich niedoskonałości. Brak akceptacji własnej fizjonomii, nieśmiałość, strach przed bezpośrednim kontaktem z innymi ludźmi - to główne problemy Tesy, z którymi jest zmuszona walczyć, by wyjść zwycięsko z gry, w którą została dość nieoczekiwanie wciągnięta.

W tym gąszczu plusów, które udało mi się wyłowić w trakcie lektury powieści, muszę przyczepić się tylko do jednej rzeczy. Nie do końca bowiem przekonały mnie motywy, którymi kierował się spiritus movens - osoba pociągająca za sznurki w tej skomplikowanej fabule.

,,Hashtag'' to kolejne moje spotkanie z twórczością Remigiusza Mroza. Tak jak już wspomniałem we wstępie, nie należę do zagorzałych fanów autora, którzy rzucają się na każdą jego książkę, ale nie należę też do czytelników, szufladkujących pisarza ze względu na ilość tworzonych przez niego powieści. Pamiętajcie, że każda książka jest inna, każda może zostać przez was inaczej odczytana. ,,Hashtag'' to pozycja, która pobudzi waszą wyobraźnię i sprawi, że bez obawy sięgnięcie po następną powieść autora. Polecam!

,,Hashtag''
Remigiusz Mróz
wydawnictwo Czwarta Strona
Premiera: 18 lipca 2018 roku.
Liczba stron: 424.







Dziękuję bardzo Wydawnictwu Czwarta Strona za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji. 




Copyright © 2016 Kryminalny Świat , Blogger