marca 03, 2018

marca 03, 2018

Recenzja ,,Czasami kłamię'' - Alice Feeney


Każdemu z nas zdarza się od czasu do czasu skłamać. Zatajamy prawdę przed innymi z różnych powodów. Należy jednak pamiętać, że nawet niewinne kłamstewko może wpłynąć znacząco na naszą egzystencję, a także na życie innych. O tym do czego może doprowadzić mijanie się z prawdą przekonamy się sięgając po debiutancką powieść Alice Finney ,,Czasami kłamię’’.




Główną bohaterką książki Alice Finney jest Amber Reynolds. Kobieta przebywa w szpitalu w stanie śpiączki. Mimo że nie jest w stanie poruszyć się, słyszy niemal wszystko co się wokół niej dzieje. Do uszu Amber dochodzą informacje, których nie jest w stanie ze sobą powiązać. Dziennikarka radiowa nie pamięta zdarzenia, które doprowadziło do tego, że znalazła się na oddziale szpitalnym. Czy coś wspólnego z jej obecnym położeniem miał jej ukochany mąż Paul? Dlaczego mężczyzna reaguje nerwowo na obecność w pokoju Claire, jej siostry, z którą utrzymywał do tej pory bardzo dobre relacje? Kim jest tajemniczy człowiek, który manipuluje przy urządzeniach podtrzymujących życie Amber i stara się, aby jak najdłużej poszkodowana trwała w śpiączce?

Debiutancka powieść Finney została napisana z perspektywy Amber Reynolds. Bohaterka w pierwszej osobie przedstawia wydarzenia, które mają miejsce ,,teraz’’ - w szpitalu, ,,wtedy’’ – nawiązuje do zdarzeń, które rozegrały się tuż przed wypadkiem oraz ,,przedtem’’ – odwołanie do wspomnień z 1992 roku opisanych w pamiętniku. Narracja pierwszoosobowa sugeruje, że mamy do czynienia z osobą opowiadającą o swoim życiu zgodnie ze stanem faktycznym. W tym jednak przypadku warto wziąć po uwagę wskazówkę, która pojawia się na okładce książki. Podobno główna bohaterka ,,czasami kłamię’’. Czasami? Nie… Amber jest zawodową kłamczuchą.

Początkowo nic nie wskazuje na to, że Amber może mijać się z prawdą. Nikt o zdrowych zmysłach nie podejrzewa o zatajanie faktów osobę, która znalazła się w tak trudnej sytuacji jak nasza bohaterka. Czytelnik współczuje jej, razem z nią pragnie poznać prawdę o wydarzeniach, które doprowadziły ją do obecnego stanu. Czy tak naprawdę doszło jednak do jakiegoś wypadku? Kim jest Amber? Czy jest osobą za którą się podaje? Kto jest autorem tajemniczego pamiętnika, który przewija się na kartach powieści?

Alice Finney swoją premierową książkę oparła na kłamstwie. Wykorzystała ten zabieg w sposób mistrzowski. Przystępując do lektury tej powieści spodziewałem się, że będzie to następny thriller typu domestic noir, o niezbyt wyszukanej fabule. Po raz kolejny jednak zostałem mile zaskoczony przez debiutującego pisarza. Autorka, jak mało kto, potrafi uśpić nawet najbardziej uważnego odbiorcę. Finney umiejętnie wywraca akcję do góry nogami. W pewnym momencie sam już nie wiedziałem,  które wydarzenia są prawdziwe, a które zostały wykreowane w głowie Amber. Nawet po odłożeniu książki na półkę do końca nie byłem przekonany, czy nie ma jakiegoś drugiego dna w wyjaśnieniu tej zagmatwanej historii.




Po przeczytaniu książki Feeney bardzo trudno uwierzyć, że jest to jej debiut literacki. Autorka zachwyciła mnie nie tylko niezwykle zakręconą fabułą, która co najdziwniejsze stanowi spójną całość, ale także talentem do budowania napięcia. Po nieco ospałym początku dalsze fragmenty ,,Czasami kłamię’’ sprawiły, że nie mogłem się od niej oderwać. Musiałem jak najszybciej dowiedzieć się jakie tajemnice skrywają główni bohaterowie. Ta książka jest po prostu nieodkładalna!

Jeśli nie macie już ochoty sięgać po thrillery, które powielają pewne sprawdzone schematy, to koniecznie musicie zapoznać się z powieścią Alice Feeney. Innowacyjny zabieg fabularny, duża dawka emocji i finał, który wprawi was w osłupienie – to wszystko znajdziecie w ,,Czasami kłamię’’. Mam nadzieję, że autorka pracuje już nad kolejnym thrillerem! Polecam!



Alice Feeney
,,Czasami kłamię''
wydawnictwo W.A.B.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Kryminalny Świat , Blogger