listopada 11, 2019

listopada 11, 2019

Eva García Sáenz de Urturi - Rytuały wody

Po bardzo dobrych opiniach zdecydowałem się kilka miesięcy temu sięgnąć po pierwszą część Trylogii Białego Miasta. Powieść Sáenz de Urturi wywarła na mnie ogromne wrażenie. Jest to zdecydowanie najlepsza książka, jaką udało mi się przeczytać w tym roku. Po klimatycznej historii pełnej odwołań do baskijskiej kultury przyszedł czas na drugą odsłonę serii. ,,Rytuały wody'' ukazały się w naszym kraju w październiku nakładem wydawnictwa Muza. Czy hiszpańska pisarka poradziła sobie z syndromem drugiej powieści?


Po traumatycznych przeżyciach związanych ze sprawą podwójnych zabójstw Unai i Alba Salvatierra muszą poradzić sobie z prywatnymi problemami. Okazuje się, że podkomisarz jest w ciąży. Kobieta nie jest jednak przekonana, czy ojcem dziecka jest Unai, czy też jej nieżyjący mąż Nancho. Tymczasem Kraken, który zmaga się z problemami zdrowotnymi, jest zmuszony rozwiązać kolejną trudną zagadkę. W górach przypadkowi turyści znajdują ciało pierwszej dziewczyny Krakena - Anny Belen Liano. Ktoś z nieznanych powodów powiesił ofiarę za nogi na drzewie, a jej głowę umieścił w zabytkowym kotle wypełnionym wodą. Po badaniach okazuje się, że zamordowana kobieta spodziewała się dziecka. Unai i policjanci z Vitorii rozpoczynają kolejne skomplikowane śledztwo. Muszą się pospieszyć, bo morderca nie zamierza poprzestać na jednym zabójstwie.

Przed przystąpieniem do lektury ,,Rytuałów wody'' obawiałem się, że autorka nie będzie w stanie przeskoczyć pewnego poziomu, który udało jej się osiągnąć w pierwszej części serii. Trudno bowiem dorównać książce, która okazała się pod niemal każdym względem znakomita. I rzeczywiście druga część Trylogii Białego Miasta nieco odstaje od premierowej książki, ale pomimo pewnych mankamentów jest to w dalszym ciągu historia, obok której miłośnicy gatunku nie mogą przejść obojętnie.

Zapewne niektórzy czytelnicy będą rozczarowani tym, że Sáenz de Urturi tym razem położyła większy nacisk na warstwę obyczajową. Ukazała historię z przeszłości, która jest niezwykle ważna dla rozwiązania zagadki kryminalnej. Dla mnie akurat te retrospekcje nie były nużące. Poszczególne wydarzenia, które miały miejsce w przeszłości pozwoliły mi zrozumieć motywację sprawcy.

W ,,Rytuałach wody'' autorka także odwołała się do bogatej kultury Półwyspu Iberyjskiego. Odbiorca otrzymuje szereg interesujących informacji o celtyckich rytuałach, które są istotne dla ostatecznego rozwiązania intrygi kryminalnej. Oprócz funkcji poznawczej w ,,Rytuałach wody'' De Urturi porusza także ważne problemy, z którymi często ludzie spotykają się na co dzień. Warto przed odłożeniem książki na półkę zastanowić się nad pewnymi kwestiami, które są dla niektórych nadal tematem tabu.

Najsłabszą stroną ,,Rytuałów wody'' jest zdecydowanie zakończenie. Pisarka niestety przesadziła i na koniec zaskoczyła mnie sceną, która idealnie pasowałaby do scenariusza ,,Mody na sukces''. Finalna część książki jest absurdalna i nieco psuje całościowy obraz tej znakomitej książki.

De Urturi poradziła sobie z syndromem drugiej powieści. Może nie wszystkie elementy świata przedstawionego spełniły moje oczekiwania, ale zarówno kunszt pisarski autorki, jak i klimatyczna historia z tradycją celtycką w tle, oczarowały mnie do tego stopnia, że już przebieram nogami w oczekiwaniu na trzecią odsłonę Trylogii Białego Miasta. Polecam!


Eva García Sáenz de Urturi
,,Rytuały wody''
tłum. Katarzyna Okrasko
Liczba stron: 535
Premiera: 30 października 2019 roku.








Dziękuję bardzo Wydawnictwu Muza za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.




3 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu, ale na pewno przeczytam oba. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Przede mną jeszcze tom pierwszym który musi swoje odczekać, ale cieszę się, że i drugi daje radę ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kryminalny Świat , Blogger